Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy mają dość uchodźców. Zwłaszcza tych, którzy trafili do nich z Polski

18 sierpnia 2016, 06:42
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Bundestag nocą
Bundestag nocą/Shutterstock
Cudzoziemcy trafiający do UE przez Polskę od lat traktują nas jako kraj jedynie tranzytowy- gdy tylko złożą wniosek, uciekają na Zachód. Niemcy już mają tego dość i coraz częściej odsyłają uchodźców z powrotem do Polski.

394 obcokrajowców, głównie obywateli Federacji Rosyjskiej, czyli de facto Czeczenów, Niemcy w tym roku już do Polski odesłali. A to tylko mała część tych, których u siebie zlokalizowali i w sprawie których zgłosili się do polskiej Straży Granicznej. Mała, bo łącznie takich wniosków do sierpnia było 3668. Dla porównania przez cały ubiegły rok Niemcy wnioskowali w podobnych sprawach 3751 razy. Zresztą to mocno narastająca tendencja: w 2014 r. ze wszystkich państw Unii podobnych wniosków dostaliśmy niecałe 4 tys. Przez siedem miesięcy tego roku z kolei, łącznie ze wszystkich państw strefy Schengen, trafiło do nas już 5,3 tys. próśb o odebranie cudzoziemca.

Dokumenty takie trafiają do Polski na podstawie konwencji dublińskiej z 1990 r., zastąpionej w 2003 r. umową Dublin II. Stanowi ona, że uchodźcy mogą się starać o azyl polityczny wyłącznie w jednym państwie. Czyli składając podanie o ochronę w pierwszym kraju, do którego trafiają. Oznacza to, że jeżeli przylecą do UE np. przez lotnisko we Frankfurcie, wówczas tam składają wnioski azylowe. W Niemczech mają oczekiwać na ich rozpatrzenie. Jeżeli jednak uchodźca dotarł do Unii przez Polskę, tutaj złożył wniosek o ochronę, a potem, w czasie gdy powinien na jego rozpatrzenie czekać, wyjechał na Zachód, to służby kraju, w którym przebywa, mają prawo odesłać go z powrotem do naszego kraju.

Tyle że cudzoziemcy trafiający do UE przez Polskę od lat traktują nas jako kraj jedynie tranzytowy. Dominująca większość z nich nie myśli nawet, by próbować urządzić sobie tu życie. - tłumaczy dr Paweł Dąbrowski, przewodniczący rządowej Rady do spraw Uchodźców. Potwierdzają to dane przytaczane przez Jakuba Dudziaka, rzecznika prasowego Urzędu do Spraw Cudzoziemców: .

Tyle że skoro od lat nie zmieniło się podejście cudzoziemców, którzy w Polsce nie mają zamiaru zostać, to skąd nagłe wzrosty wniosków o ich odebranie?- dodaje dr Dąbrowski

wyjaśnia Rafał Kostrzyński, rzecznik UNHCR (urząd ONZ ds. uchodźców)- dodaje Kostrzyński.

Rzeczywiście rok temu podczas najsilniejszej fali migracyjnego kryzysu z powodu masowego napływu uchodźców do Włoch, Malty i Grecji Niemcy zdecydowały się zawiesić "Dublin" i odstąpić od odsyłania części uchodźców do tych krajów. Równolegle jednak, jak wynika z najnowszych danych, zaczęły ostrzej traktować cudzoziemców, którzy trafili do nich z Polski.

O tym, że niemieckie władze zaostrzyły kurs szczególnie względem Czeczenów, przed kilkoma tygodniami pisał również niemiecki dziennik "Die Welt". Zaznaczał, że tamtejszy resort spraw wewnętrznych zaobserwował już w drugiej połowie zeszłego roku wzrost liczby migrantów z Rosji. Przy czym Federalny Urząd Migracji i Uchodźców (BAMF) odrzuca większość wniosków o azyl składanych przez obywateli Rosji. W tym roku jedynie 5,8 proc. podań zostało rozpatrzonych pozytywnie. W ogromnej części przepadają, bo jak podkreślają niemieckie władze, Czeczeni wjechali do Niemiec z bezpiecznego kraju UE, w tym przypadku z Polski, i powinni tam wystąpić o azyl. Sekretarz stanu w niemieckim MSW Ole Schroeder powiedział "Die Welt" wprost, że "osoby te będą konsekwentnie odsyłane do Polski". Co więcej, jak wynika z dokumentu sporządzonego przez funkcjonariuszy z Frankfurtu nad Odrą, ścieżka przez Polskę została uznana właśnie za jeden z głównych kierunków nielegalnego napływu migrantów do strefy Schengen.

- uważa dr Dąbrowski. - dodaje ekspert.

Rzeczywiście różnica między wnioskami a transferami w części wynika z długich procedur odwoławczych oraz indywidualnej ścieżki, o której mówi Kostrzyński. Często jednak także z powodu "utraty kontaktu z cudzoziemcem", czyli po prostu jego wyjazdu do jeszcze innego kraju. 

Jakie prawa mają "uchodźcy - uciekinierzy"

Po przybyciu do Polski cudzoziemiec jest kierowany do recepcyjnego ośrodka w Podkowie Leśnej-Dębaku (woj. mazowieckie). Tam decyduje, czy podczas rozpatrywania jego wniosku o przyznanie ochrony międzynarodowej chce korzystać z możliwości pobytu w jednym z ośrodków lub utrzymywać się samodzielnie za pomocą środków wypłacanych przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia dublińskiego (reguluje sprawy związane z asymilacją cudzoziemców) jeżeli Polska była pierwszym krajem strefy Schengen, w którym cudzoziemiec złożył wniosek o ochronę, jesteśmy odpowiedzialni z jego rozpatrzenie.

Dodatkowo cudzoziemiec, który został przetransferowany z innego kraju po ucieczce, może być także umieszczony w strzeżonym zamkniętym ośrodku lub może być zastosowany w stosunku do niego areszt. Ale takie środki stosuje się tylko w stosunku do osób o nieustalonej tożsamości, jeżeli istnieje znaczne prawdopodobieństwo ponownej ucieczki lub w stosunku do stwarzających zagrożenie dla obronności, bezpieczeństwa i porządku publicznego. Organy Straży Granicznej mają także możliwość stosowania środków alternatywnych, takich jak: zgłaszanie się w okres´lonych odstępach czasu do wskazanego organu, wpłata zabezpieczenia pieniężnego czy zamieszkiwanie w wyznaczonym miejscu.

W 2015 r. zatrzymano i osadzono w strzeżonych ośrodkach lub aresztach dla cudzoziemców 256 obcokrajowców ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy/ochronę międzynarodową, co jest poziomem porównywalnym do roku 2014 (wówczas zatrzymanych, a następnie osadzonych zostało 209 osób).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj