Dziennik Gazeta Prawana logo

Macron: Wzmocnimy sojusz z Niemcami, by odbudować Europę naszych ambicji

17 kwietnia 2017, 20:47
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron/PAP/EPA
Kandydat na prezydenta Francji w nadchodzących wyborach, centrysta Emmanuel Macron oświadczył w poniedziałek, na wiecu wyborczym w Paryżu, że Francuzi "potrzebują Europy". "Dlatego zbudujemy ją jeszcze raz” - dodał, zapowiadając wzmocnienie sojuszu z Berlinem.

- mówił Emmanuel Macron, który określa się jako "kandydat postępu". - ocenił.

Startujący jako kandydat niezależny Macron, były minister gospodarki w rządzie socjalistycznym, oznajmił, że trzeba rozmawiać z Rosją, bo jest to wielki kraj, ale nie przymykając oczu na przypadki łamania praw człowieka. Będziemy dbać o nasze bezpieczeństwo, ale broniąc naszych wartości - zapowiedział.

  – powtarzał Macron, zwracając się do 20 tys. osób zgromadzonych w hali, w której odbywał się wiec, i do kilku tysięcy, dla których zabrakło miejsca w środku. Paryskie spotkanie z przywódcą ruchu "En Marche!" przebiegało pod znakiem entuzjazmu i optymizmu, którym starał się natchnąć zwolenników kandydat na prezydenta.

W poetyckich wzlotach Macron wzywał, by słuchano , który spowodują jego zwolennicy. – zapowiadał, powtarzając, że dąży do objęcia władzy po to, "by dzielić ją" z wyborcami.

Macron, któremu zarzucano nieznajomość historii, mówił o swojej miłości do przeszłości oraz do języka francuskiego, który Francuzi "dzielą z innymi". Zapewnił, że - mówił. Po tym zdaniu sala zaśpiewała hymn Francji, "Marsyliankę".

Gdy kandydat wyznał: i obiecał , sala odpowiedziała: "zwyciężymy".

Oskarżając swych konkurentów o to, że są "niewolnikami przeszłości", proponującymi (od nazwiska marszałka Philippe'a Petaina, który w czasach II wojny światowej stał na czele marionetkowego państwa francuskiego ze stolicą w Vichy - PAP), Macron krzyknął –

Na wiecu kandydat wypowiedział się również , jak i przeciw . W kontekście walki z terroryzmem powiedział:

Z kolei, podsumowując fragment przemówienia poświęconego gospodarce, w którym obiecał, że zapewni pomyślność zarówno pracodawcom, jak i pracownikom, oznajmił: - powiedział - - mówił. Wyrażając radość, że wraz z jego wyborem , obiecał, że za pięć lat Zapewnił, że Francję będzie podziwiał cały świat.

Liczni uczestnicy wiecu ubrani byli w żółte koszulki, na przodzie z napisem "Macron na prezydenta", a z tyłu z hasłem: "Francja ma być szansą dla każdego".

Jeden ze zwolenników Macrona, Luc Quinet-Hubert, zapytany, czy nie niepokoją go sondaże, w których "kandydat postępu" wygrywa pierwszą turę na zmianę z kandydatką skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, odpowiedział:

Z kolei Victorien Lachas z ekipy wolontariuszy działających przy kampanii Macrona uważa, że wahania w sondażach mogą być pożyteczne, bo motywują ludzi, by poszli do urn. Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się w najbliższą niedzielę, 23 kwietnia. Do drugiej tury - zaplanowanej na 7 maja - przejdą dwaj kandydaci, którzy w pierwszej rundzie uzyskają najlepsze wyniki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj