Dziennik Gazeta Prawana logo

Fillon traci poparci. Macron lepszy od Le Pen. Najnowszy SONDAŻ z Francji

25 marca 2017, 20:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francois Fillon
Francois Fillon/Shutterstock
W pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji kandydat prawicy Francois Fillon dostałby 17 proc., a centrysta Emmanuel Macron 26 proc. głosów. To spadek poparcia dla Fillona i wzrost notowań jego rywala - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu BVA.

Na niespełna miesiąc przed pierwszą, trudną do przewidzenia turą francuskich wyborów prezydenckich uderza kontrast między pogrążonym w skandalu finansowym Francoisem Fillonem a nowym ulubieńcem sondaży Emmanuelem Macronem - zauważa Reuters.

Macron wystąpił w sobotę na wiecu przedwyborczym na należącej do Francji wyspie Reunion. Odchodząc od utartego schemtatu tego typu wystąpień, polityk zapraszał na scenę osoby z publiczności, by zadawały mu pytania. - apelował Macron, podczas gdy jego zwolennicy skandowali

Tymczasem Fillon, który w sobotę odwiedził miejscowość Cambo-les-Bains na południowym zachodzie Francji, musiał zmierzyć się z grupą ok. 30 protestujących, którzy krzycząc "Fillon do więzienia!", obrzucili go jajami i na znak protestu przeciw jego kandydaturze uderzali w garnki i patelnie. Polityka przed rzucanymi w jego stronę jajami musieli bronić wyposażeni w parasole ochroniarze. - powiedział później dziennikarzom Fillon.

Z opublikowanego w sobotę sondażu ośrodka BVA wynika jednak, że Fillon może się mylić. W porównaniu z poprzednim badaniem sprzed tygodnia poparcie dla niego spadło o 2,5 pkt. procentowego, podczas gdy dla Macrona wzrosło o 1 pkt. procentowy. Według tego samego badania szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN) Marine Le Pen mogłaby liczyć na 25 proc. głosów (spadek o 1 pkt. proc.).

Według BVA w drugiej turze wyborów Macron wygrałby z wynikiem na poziomie 62 proc., podczas gdy Le Pen zajęłaby drugie miejsce z 38 proc. W pierwszej rundzie głosowania kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon dostałby 14 proc. głosów (wzrost o 2 pkt. proc.), a kandydat rządzącej Partii Socjalistycznej Benoit Hamon 11,5 proc.

Fillon oskarżany jest o fikcyjne zatrudnianie rodziny za publiczne pieniądze, a także o płatną protekcję w związku z ujawnionymi przez media informacjami, że pozwalał, by fundowano mu garnitury kosztujące wiele tysięcy euro. Ponadto radio France Inter podało, że Fillon otrzymał od pewnego biznesmena oraz pewnego zegarmistrza dwa zegarki o łącznej wartości 27 tys. euro. Wbrew naciskom swej własnej partii, Republikanów, odmawia rezygnacji z kandydowania.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj