Mężczyzna zaatakował przechodniów w drugiej dzielnicy Paryża, w pobliżu budynku Opery, krzycząc "Allah Akbar !". Cztery osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko.

Reklama

Policja poinformowała, że trwa "operacja policyjna w drugiej dzielnicy Paryża". Rejon ataku został zablokowany, na miejscu widać wiele radiowozów policyjnych, karetki pogotowia i pojazdy straży pożarnej.

Druga dzielnica ta jest pełna barów restauracji i teatrów; jest tłumnie odwiedzana przez paryżan i turystów, zwłaszcza w sobotnie wieczory.

- Byłam na tarasie kawiarni, usłyszałam trzy lub cztery wystrzały. To działo się bardzo szybko. Kelnerzy powiedzieli nam, abyśmy natychmiast schronili się wewnątrz kawiarni. Kiedy wyszłam na zewnątrz, aby zobaczyć co się stało, zobaczyłam człowieka leżącego na ziemi - relacjonowała Gloria, jedna ze świadków ataku.

Minister spraw wewnętrznych Gerard Collomb pochwalił na Twitterze policję "za zimną krew i błyskawiczną reakcję" oraz za "zneutralizowanie napastnika".

Motywy działania napastnika są na razie nieznane, policja nie ustaliła jeszcze, czy był to atak terrorystyczny.

Cała Francja żyje pod ciągłym zagrożeniem ataków terrorystycznych. Ostatnich tego rodzaju ataków dokonano 23 marca w Carcasonne i Trebes (południe Francji). Od 2015 r. zginęło we Francji 245 osób zabitych przez terrorystów.