Przed przyjęciem w poniedziałek obaj dyplomaci wzięli udział w ceremoniach żałobnych w Kongresie USA, gdzie w rotundzie Kapitolu została wystawiona trumna ze zwłokami George’a H.W. Busha, 41. prezydenta USA oraz przyjaciela Polski i Izraela. Bush zmarł w piątek w wieku 94 lat.

Przyjęcie wydane w poniedziałek (wtorek czasu polskiego), w drugą noc żydowskiego święta Chanuka, zgromadziło w rezydencji polskiego ambasadora dyplomatów z Izraela, Polski i USA oraz przedstawicieli żydowskiej i polskiej społeczności Waszyngtonu. Ambasador Wilczek podczas wystąpienia na przyjęciu powiedział, że Chanuka to święta światła, zwycięstwa dobra nad złem, symbolizujące znaczenie kultury, zdolności do przekazania pamięci i doświadczeń od jednej generacji do następnej. Żydzi są integralną częścią tkanki polskiego społeczeństwa - podkreślił dyplomata, zapewniając, że „władze polskie zdecydowanie sprzeciwiają się wszelkim przejawom antysemityzmu, który jest wielkim złem”.

Ambasador wezwał zgromadzonych, aby spojrzeli ponad politycznymi podziałami i odwiedzili Polskę, aby zapoznać się z dokonaniami historyków, kuratorów wystaw, ośrodków badawczych, organizacji pozarządowych i przedstawicieli środowisk żydowskich w Polsce w kwestii utrwalenia żydowskiego dziedzictwa i historii polskich Żydów. Zarówno Wilczek, jak i występujący po nim ambasador Izraela zwrócili uwagę na nierozerwalne związki kulturowe, historyczne, społeczne, a nawet kulinarne (czego przykładem były żydowskie potrawy podawane podczas przyjęcia) Polaków i Żydów.

Ambasador Dermer przypomniał, że zachowanie tożsamości kulturowej przez Polaków i Żydów pozwoliło obu narodom przetrwać mimo braku własnej państwowości. Dermer, ambasador Izraela w USA od 2013 roku, przypomniał, że geneza święta Chanuka datuje się od powstania Machabeuszy (lata 167-140 p.n.e.), którzy - jak podkreślił - nie walczyli w obronie Żydów, ale w obronie judaizmu, stanowiącego podstawę tożsamości narodowej Żydów.

Ambasadorowie, których łączą więzy przyjaźni, dali do zrozumienia, że napięcia związane z nowelizacją na początku roku ustawy o IPN, Polska i Izrael mają już za sobą.

Opinię taką podziela Thomas Rose, doradca strategiczny wiceprezydenta USA Mike’a Pence, podczas poniedziałkowej uroczystości reprezentujący rząd amerykański. W rozmowie z PAP Rose podkreślił, że władze USA przywiązują dużą wagę do przyjacielskich stosunków Polski i Izraela. Moim zdaniem nie ma nic ważniejszego dla USA niż to, aby ich najbliżsi i najważniejsi sojusznicy, Polska i Izraela, rozwijali przyjacielskie stosunki, swoją strategiczną współpracę - dodał.

Polska jest najlepszym przyjacielem Izraela w Europie. Żydzi nie mają lepszych przyjaciół w Europie niż Polacy. Ameryka jest wyjątkowo bliska Polsce, Polska jest sojusznikiem USA (w NATO - PAP) związanym prawem i wspólnymi zasadami. Izrael jest wspaniałym partnerem USA. Dla Stanów Zjednoczonych jest bardzo istotne, aby stosunki pomiędzy Polską i Izraelem były ożywione, silne i bliskie – powiedział PAP Rose.

Przyjęcie w rezydencji ambasadora RP było drugą już imprezą przygotowaną wspólnie w tym roku przez ambasady Izraela i Polski. W kwietniu br. obie placówki dyplomatyczne podczas Dni Pamięci Holokaustu zorganizowały w siedzibie Departamentu Stanu USA uroczystość upamiętniającą 75. rocznicę powstania w getcie warszawskim oraz dokonania Ireny Sendler, która podczas II wojny światowej ocaliła życie co najmniej 2,5 tys. żydowskich dzieci.

Jak powiedział PAP ambasador Wilczek, w obu przypadkach zorganizowanie tych imprez było możliwe dzięki osobistym, bardzo dobrym stosunkom z ambasadorem Izraela w Waszyngtonie. Ambasador Dermer jest w Waszyngtonie prawie trzy lata dłużej niż ja i kiedy objąłem placówkę razem z kilkoma innymi ambasadorami, był bardzo mi pomocny - dodał.

Podkreślił, że kiedy w styczniu br. nastąpił kryzys w stosunkach polsko-izraelskich spowodowany dyskusjami wokół nowelizacji ustawy o IPN, nie zerwaliśmy stosunków.

Polski dyplomata powiedział, że kiedy ambasady Izraela i Polski postanowiły w kwietniu zorganizować uroczystość z okazji Dni Pamięci Holokaustu, był to jeszcze trudny okres w stosunkach polsko-izraelskich, nie było jeszcze wspólnej (polsko-izraelskiej – PAP)deklaracji w tej sprawie i dlatego istotne było zaangażowanie Departamentu Stanu, który Wilczek nazwał „akuszerem” wspólnych działań. Oprócz dobrych stosunków obu ambasad trzeba podkreślić dobry wpływ dyplomatyczny Amerykanów – wskazał

Natomiast pomysł wspólnych obchodów 70. rocznicy powstania państwa Izrael i 100. rocznicy odzyskania niepodległości (przez Polskę) zrodził się jeszcze w grudniu ubiegłego roku, ale później był kryzys w stosunkach. Powróciliśmy do tych planów w październiku i wtedy ambasador Dermer powiedział +przecież w grudniu jest Chanuka, Żydzi w Polsce przez stulecia obchodzili Chanukę, zróbmy to jako Chanukę+” - wspominał w rozmowie PAP Wilczek.

Chanuka, jedno z najbardziej radosnych świąt żydowskich, jest obchodzone przez osiem kolejnych dni w celu upamiętnienia cudownego wydarzenia po powstaniu Machabeuszy, gdy zapalona przed ołtarzem w Świątyni Jerozolimskiej lampka oliwna, z reguły płonąca tylko przez jedną dobę, paliła się przez osiem dni. Wiąże się z tym zwyczaj zapalania podczas każdej kolejnej z ośmiu nocy po jednej świecy na specjalnym świeczniku – chanukii.

Zgodnie z tą tradycją ambasadorowie Dermer i Wilczek podczas przyjęcia w rezydencji zapalili na pochodzącej z Polski chanukii dwie świece symbolizujące pierwsze dwie noce Chanuki.