Dziennik Gazeta Prawana logo

76-latka polowała z łukiem... dwa tygodnie

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To prawdziwy cud. Dwa tygodnie trwały poszukiwania 76-latki w górach Oregonu. Leciwa łowczyni wybrała się na polowanie z łukiem i młodszym o dwa lata mężem. Nagle zniknęła mu z oczu. W górach, gdzie temperatura spada poniżej zera stopni, miała niewielkie szanse na przeżycie. Ale żyje!

Wyprawa w góry niespodziewanie przerodziła się w walkę o przeżycie. Nie wiadomo, jak zaginęła 76-letnia Ora Doris Anderson. Na polowanie wybrała się z mężem Haroldem. Najpewniej odłączyła się od niego i zabłądziła.

Ostatnio widziano ją 24 sierpnia. Na poszukiwania ruszyło 70 ratowników i ochotników. Ale nawet oni nie wierzyli, że uda im się odnaleźć kobietę żywą. W górach Oregonu w nocy temperatura spada poniżej zera. A leciwa łuczniczka nie była przygotowana na długą wędrówkę.

76-latkę odnaleziono w końcu w rozpadlinie w rejonie góry Wallowa. Miała uszkodzony staw biodrowy i była bardzo odwodniona. Od razu poleciała śmigłowcem do szpitala. Jej stan jest bardzo poważny, ale stabilny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj