Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach Hong Kongu. Protestujących nie odstraszyła nawet zła pogoda

18 sierpnia 2019, 18:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mimo burzliwej pogody dziesiątki tysięcy osób wyszły w niedzielę na ulice Hongkongu w kolejnej masowej demonstracji sprzeciwu wobec władz. Organizatorzy apelują o zachowanie spokoju, ale według lokalnej prasy policja przygotowała już wozy z armatkami wodnymi.

Część uczestników demonstracji w Parku Wiktorii w dzielnicy Causeway Bay rozpoczęła marsz w kierunku budynków rządowych w dzielnicy Admiralty. Na zdjęciach publikowanych przez media widać ulice całkowicie wypełnione tłumami osób, chroniących się przed deszczem pod parasolkami. Policja zgodziła się na manifestację w parku, ale nie zezwoliła na marsz do Admiralty.

Jest to już 11. z rzędu weekend protestów przeciwko administracji Hongkongu i zgłoszonemu przez nią projektowi nowelizacji prawa ekstradycyjnego, która umożliwiałaby m.in. transfer podejrzanych do Chin kontynentalnych. Z czasem do postulatów dołączyło również przeprowadzenie niezależnego śledztwa w sprawie możliwego nadużycia siły przez policję, uwolnienie osób zatrzymanych w związku z demonstracjami oraz powszechne, demokratyczne wybory władz regionu.

W sobotę protesty rozpoczęły się od manifestacji nauczycieli, w której wzięło udział około 22 tys. osób. Po południu na półwyspie Koulun odbyła się kolejna antyrządowa demonstracja, a na wyspie Hongkong, po drugiej stronie portu, prorządowa kontrmanifestacja. Miasto „odetchnęło z ulgą”, ponieważ sobota minęła tym razem bez gazu łzawiącego i starć protestujących z policją – zauważa hongkoński dziennik „South China Morning Post”.

Organizator niedzielnej demonstracji w Parku Wiktorii, Obywatelski Front Praw Człowieka (CHRF), zaapelował do uczestników o wykorzystanie pokojowych metod nacisku na władze, co wyraził hasłem „Dziś jest dzień spokoju”. - oceniła przedstawicielka CHRF Bonnie Leung.

Tymczasem "SCMP" podał, powołując się na źródło w hongkońskiej policji, że dwa z trzech zakupionych przez nią niedawno wozów do rozganiania demonstracji stoją w pogotowiu na wyspie Hongkong. Rozmówca gazety nie ujawnił, gdzie konkretnie zaparkowano pojazdy, wyposażone m.in. w armatki wodne.

Krytycy nowelizacji prawa ekstradycyjnego uznają ten popierany przez Pekin projekt za zagrożenie dla praworządności Hongkongu i kolejny przejaw ograniczania jego autonomii przez komunistyczny rząd centralny ChRL. Początkowo wyrażali swój sprzeciw w dużych, pokojowych marszach, co jednak nie przekonało władz Hongkongu do wycofania projektu ustawy. Dopiero po okupacji okolic siedziby parlamentu i starciach z policją z 12 czerwca, w których rannych zostało co najmniej 81 osób, lokalny rząd ogłosił bezterminowe wstrzymanie prac nad projektem nowelizacji. Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam oświadczyła później, że projekt „jest martwy”, ale odmówiła jego całkowitego wycofania, czego domagają się demonstranci.

W 2014 roku władze nie ustąpiły pod żądaniami setek tysięcy uczestników tzw. rewolucji parasolek, którzy domagali się powszechnych wyborów szefa hongkońskiej administracji. Lam została wybrana na to stanowisko przez lojalny wobec Pekinu komitet elektorów. Według demokratów wykonuje ona polecenia rządu centralnego i nie liczy się ze zdaniem Hongkończyków, co doprowadziło do obecnego kryzysu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj