Taki pomnik zachęci do większego zastanowienia się nad cierpieniem Polaków pod niemiecką okupacją i narodowosocjalistycznym terrorem - oznajmił Schaeuble w rozmowie z dziennikiem "Sueddeutsche Zeitung", która ukaże się we wtorek.

Mogłoby się to przyczynić do "lepszego zrozumienia punktu widzenia naszych sąsiadów na dzisiejsze wyzwania w Europie, który jest współtworzony przez tamte doświadczenia" - uważa przewodniczący Bundestagu.

Zdaniem Schaeublego miejsce pamięci ma "wskazywać na wspólną przyszłość obu narodów".

Podczas wizyty w Warszawie z okazji obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego szef niemieckiej dyplomacji także opowiedział się za "od dawna oczekiwaną inicjatywą" ku czci polskich ofiar wojny i okupacji.

W Bundestagu za projektem opowiada się obecnie około 240 posłów wszystkich frakcji poza deputowanymi narodowo-konserwatywnej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Florian Mausbach, emerytowany szef Federalnego Urzędu Budownictwa i Zagospodarowania Przestrzennego, który w 2017 roku wystąpił z pomysłem budowy pomnika, zaproponował dla niego konkretną lokalizację - w symbolicznym miejscu na placu Askańskim (Askanischer Platz) w centrum Berlina, nieopodal ruin zburzonego w czasie wojny dworca kolejowego.