Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraiński deputowany: Biden dostał 900 tys. dolarów za lobbowanie. W sprawie pojawia się nazwisko Kwaśniewskiego

9 października 2019, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joe Biden z synem Hunterem
Joe Biden z synem Hunterem/PAP Archiwalny
Były wiceprezydent USA Joe Biden otrzymał 900 tys. dolarów za lobbowanie na rzecz ukraińskiej prywatnej firmy gazowej Burisma - oświadczył w środę niezależny deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Derkacz.

Polityk opublikował materiały śledztwa, które toczy się w związku z nadużyciami w Burismie i w którym pojawia się także m.in. nazwisko byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego. Według Derkacza dokumenty, do których dotarł, opisują mechanizm przekazywania pieniędzy za lobbying Bidenowi starszemu; jego syn Hunter zatrudniony był w przeszłości w Burismie. - powiedział Derkacz.

Deputowany oświadczył, że przedstawiciele Burismy, wśród których znajduje się m.in. Biden młodszy i Aleksander Kwaśniewski, otrzymali ogółem Na oficjalnej stronie internetowej były prezydent Polski widnieje jako dyrektor, członek rady dyrektorów, który mianowany został na to stanowisko w kwietniu 2014 r. W ubiegłym tygodniu nazwisko Kwaśniewskiego pojawiło się też w artykule poświęconym Burismie, który opublikowała rosyjska niezależna „Nowaja Gazieta”. Umieściła ona na swoim portalu kopię dokumentu z toczącego się na Ukrainie śledztwa, w której wskazano, że Kwaśniewski dostał od Burismy 1 mln euro honorarium za usługi konsultacyjne.

"Nowaja Gazieta" napisała, że pieniądze, które wypłacał zagranicznym konsultantom właściciel Burismy, b. minister ds. ekologii i zasobów naturalnych Mykoła Złoczewski, pochodziły z przestępstwa. Miał je otrzymać za sprzedaż bazy przeładunku ropy naftowej w Chersoniu na południu Ukrainy, którą kupił Serhij Kurczenko, młody oligarcha, uważany za jednego ze skarbników rodziny obalonego w 2014 r. byłego prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza.

W środę na konferencji prasowej w Kijowie Derkacz oświadczył, że Biden wykorzystywał stanowisko wiceprezydenta USA i uzależniał pomoc finansową swego kraju dla Ukrainy od zamknięcia śledztw prowadzonych przeciwko Złoczewskiemu. - powiedział Derkacz.

Polityk, który w przeszłości był członkiem prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy zbiegłego do Rosji Janukowycza, zaapelował do obecnego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o publiczne śledztwo w sprawie korupcji w związku z firmą Burisma. Pod koniec września Izba Reprezentantów, w której większość mają Demokraci, wszczęła śledztwo, które może doprowadzić do impeachmentu prezydenta USA Donalda Trumpa. Sprawa dotyczy podejrzeń, że prezydent wywierał naciski na władze Ukrainy, by zaszkodzić Joe Bidenowi, potencjalnemu rywalowi w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Trump rzekomo wywierał presję na Zełenskiego, domagając się, by władze jego kraju wznowiły śledztwo w sprawie syna Bidena, Huntera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj