Dziennik Gazeta Prawana logo

Zełenski do Amerykanów: Nie chcę się wtrącać. Wybierajcie sobie prezydenta sami

11 października 2019, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wołodymyr Zełenski 2
Wołodymyr Zełenski 2/PAP
Nie mam zamiaru ingerować w wybory w USA - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówiąc o śledztwie, które może zakończyć się odsunięciem od władzy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

- powiedział podczas całodziennego maratonu prasowego w Kijowie.

- podkreślił.

Wcześniej w czwartek Zełenski oświadczył, że Trump nie próbował go szantażować zarówno w czasie lipcowej rozmowy telefonicznej, jak i podczas ich spotkania we wrześniu w Nowym Jorku.

Właśnie lipcowej rozmowy Zełenskiego z Trumpem dotyczyła skarga amerykańskiego sygnalisty, która doprowadziła do wszczęcia śledztwa przez komisje Izby Reprezentantów w amerykańskim Kongresie. Może ono zakończyć się impeachmentem Trumpa.

Zełenski powiedział dziennikarzom, że jego celem w rozmowie telefonicznej z Trumpem było zorganizowanie ich spotkania. Szef państwa ukraińskiego dodał również, że prosił Biały Dom o zmianę retoryki na temat Ukrainy. - mówił Zełenski.

Trump jest podejrzewany, że wywierał naciski na władze Ukrainy, aby wszczęły śledztwo w sprawie syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena, Huntera. Biden senior może zostać rywalem Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Gdyby okazało się, że naciskał na obce państwo, by ingerowało w wybory w USA, byłoby to złamaniem amerykańskiego prawa wyborczego.

Trump miał domagać się od Zełenskiego, by władze Ukrainy wznowiły śledztwo w sprawie Bidena juniora, który był zatrudniony w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings.

Prokuratura w Kijowie już wcześniej prowadziła śledztwo w sprawie Burismy, ale Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) poinformowało niedawno, że dotyczyło ono okresu, gdy nie pracował tam jeszcze Hunter Biden. Również szef wydziału ds. śledztw antykorupcyjnych w Prokuraturze Generalnej Ukrainy Nazar Chołodnycki oświadczył, że ani były wiceprezydent Biden, ani jego syn Hunter nie byli wzywani do złożenia zeznań w sprawie firmy gazowej Burisma Holdings.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj