- pisze w piątek na stronie internetowej "Tageszeitung", dodając, że Kreml dawno stał się ważnym graczem na Bliskim Wschodzie i - pomimo wszelkich różnic - wspólnie z Turcją na nowo układa stosunki w regionie.
Zdaniem dziennika Putin nigdy nie był strategiem - zawsze uważał, że siła militarna jest decydująca. Jako przykład podaje użycie lotnictwa w Syrii, co pozwoliło wyjść Rosji z międzynarodowej izolacji po aneksji Krymu i wywołaniu wojny na wschodzie Ukrainy.
- opisuje taktyke Kremla "Tageszeitung". - wylicza i stwierdza, że rosyjscy najemnicy - teoretycznie prywatni, ale działający na rzecz interesów Kremla - są też aktywni w Libii, kraju wyjątkowo ważnym dla Niemiec ze względu na przebiegające przez niego szlaki migracyjne.
- przewiduje gazeta.
Jak przypomina, kiedy Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia nuklearnego z Iranem, to Berlin, Paryż, Londyn i Moskwa nadal go przestrzegały. Również teraz zatem Merkel ma nadzieję, że Putin skłoni Teheran do deeskalacji. Zwłaszcza że Iran potrafiłby wykorzystać swoją silną pozycję w regionie - konkluduje dziennik.