Ambasador Białorusi w Polsce, został w czwartek wezwany do MSZ w "związku z powtarzającymi się bezpodstawnymi oskarżeniami władz Białorusi pod adresem Polski".
- oświadczył Przydacz po zakończeniu spotkania.
- dodał.
Zdaniem Przydacza, stawiane oskarżenia są próbą nastraszenia społeczeństwa białoruskiego jakimś "wyimaginowanym wrogiem zewnętrznym".
Transport pomocy humanitarnej NSZZ "Solidarność"
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz przekazał podczas czwartkowego spotkania z ambasadorem Białorusi prośbę o odblokowanie transportu, organizowanej przez NSZZ "Solidarność", pomocy humanitarnej dla pracowników na Białorusi.
Po spotkaniu wiceszef MSZ Marcin Przydacz relacjonował, że tematem jego rozmowy z białoruskim dyplomatą była też kwestia transportu pomocy humanitarnej NSZZ "Solidarność".
Wiceminister spraw zagranicznych podkreślił, iż jest to "pomoc w odruchu serca" dla pracowników" na Białorusi. powiedział Przydacz.
Szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda przekazał w czwartek, że kierowca ciężarówki z pomocą humanitarną dla białoruskich zakładów pracy stoi od 20 godzin na granicy, a kierowca został na jakiś czas aresztowany.
Przydacz: wzywamy wszelkie państwa do powstrzymania się od wpływania na sytuację wewnętrzną na Białorusi
Wiceszef MSZ na konferencji prasowej był pytany o apel premier Mateusza Morawieckiego, który na Twitterze napisał, że rząd wzywa Rosję do natychmiastowego wycofania się z planów interwencji zbrojnej na Białorusi pod fałszywym pretekstem "przywrócenia kontroli".
- powiedział Przydacz.
Wskazał, że część państw, takich jak Ukraina i Gruzja, zostały poddane bezpośredniej agresji i ingerencji ze strony Federacji Rosyjskiej.
oświadczył wiceminister spraw zagranicznych.
Podkreślił, że Białoruś powinna pozostać suwerennym, niepodległym państwem z nienaruszonymi granicami. dodał Przydacz
Łukaszenka: W Polsce myślą o odebraniu Grodna
- powiedział w czwartek prezydent Alaksandr Łukaszenka.
– oświadczył Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA. - dodał.
Według Łukaszenki sąsiedzi Białorusi „nie tylko otwarcie mówią o swoim stanowisku na temat powtórnych wyborów (prezydenckich) w kraju, ale i zaczynają ingerować w sprawy wewnętrzne, naciskać na państwo”. – oświadczył prezydent.
– oświadczył prezydent Białorusi.
Łukaszenka i inni przedstawiciele białoruskich władz mówili wcześniej o tym, że oprócz sterowanych z zagranicy prób destabilizacji wewnątrz w Białorusi, krajowi grozi także agresja ze strony państw NATO, z terytorium Polski i Litwy. Właśnie tym rzekomym zagrożeniem prezydent Białorusi uzasadnił wzmocnienie białoruskich sił zbrojnych na zachodnich granicach oraz postawienie armii w stan gotowości bojowej w rejonie grodzieńskim.