Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Białorusi wezwany przez polskie MSZ. "Nie ma zgody na tego typu narrację, na tego typu oskarżenia"

27 sierpnia 2020, 17:17
[aktualizacja 27 sierpnia 2020, 17:17]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz
<p>Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz</p>/PAP
Nie ma zgody w Polsce na tego typu narrację, na tego typu oskarżenia, jesteśmy zdziwieni, rozczarowani i z niepokojem odnotowujemy słowa, które padały z ust prezydenta Białorusi - mówił w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz po spotkaniu z ambasadorem Białorusi.

Ambasador Białorusi w Polsce, został w czwartek wezwany do MSZ w "związku z powtarzającymi się bezpodstawnymi oskarżeniami władz Białorusi pod adresem Polski".

- oświadczył Przydacz po zakończeniu spotkania.

 - dodał.

Zdaniem Przydacza, stawiane oskarżenia są próbą nastraszenia społeczeństwa białoruskiego jakimś "wyimaginowanym wrogiem zewnętrznym". 

Transport pomocy humanitarnej NSZZ "Solidarność"

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz przekazał podczas czwartkowego spotkania z ambasadorem Białorusi prośbę o odblokowanie transportu, organizowanej przez NSZZ "Solidarność", pomocy humanitarnej dla pracowników na Białorusi.

Po spotkaniu wiceszef MSZ Marcin Przydacz relacjonował, że tematem jego rozmowy z białoruskim dyplomatą była też kwestia transportu pomocy humanitarnej NSZZ "Solidarność".

Wiceminister spraw zagranicznych podkreślił, iż jest to "pomoc w odruchu serca" dla pracowników" na Białorusi. powiedział Przydacz.

Szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda przekazał w czwartek, że kierowca ciężarówki z pomocą humanitarną dla białoruskich zakładów pracy stoi od 20 godzin na granicy, a kierowca został na jakiś czas aresztowany.

Przydacz: wzywamy wszelkie państwa do powstrzymania się od wpływania na sytuację wewnętrzną na Białorusi 

Wiceszef MSZ na konferencji prasowej był pytany o apel premier Mateusza Morawieckiego, który na Twitterze napisał, że rząd wzywa Rosję do natychmiastowego wycofania się z planów interwencji zbrojnej na Białorusi pod fałszywym pretekstem "przywrócenia kontroli".

- powiedział Przydacz.

Wskazał, że część państw, takich jak Ukraina i Gruzja, zostały poddane bezpośredniej agresji i ingerencji ze strony Federacji Rosyjskiej.

oświadczył wiceminister spraw zagranicznych.

Podkreślił, że Białoruś powinna pozostać suwerennym, niepodległym państwem z nienaruszonymi granicami. dodał Przydacz

Łukaszenka: W Polsce myślą o odebraniu Grodna

- powiedział w czwartek prezydent Alaksandr Łukaszenka.

– oświadczył Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA.  - dodał.

Według Łukaszenki sąsiedzi Białorusi „nie tylko otwarcie mówią o swoim stanowisku na temat powtórnych wyborów (prezydenckich) w kraju, ale i zaczynają ingerować w sprawy wewnętrzne, naciskać na państwo”. – oświadczył prezydent.

 – oświadczył prezydent Białorusi.

Łukaszenka i inni przedstawiciele białoruskich władz mówili wcześniej o tym, że oprócz sterowanych z zagranicy prób destabilizacji wewnątrz w Białorusi, krajowi grozi także agresja ze strony państw NATO, z terytorium Polski i Litwy. Właśnie tym rzekomym zagrożeniem prezydent Białorusi uzasadnił wzmocnienie białoruskich sił zbrojnych na zachodnich granicach oraz postawienie armii w stan gotowości bojowej w rejonie grodzieńskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj