Przewodniczący Rady Europejskiej dowiedział się dzisiaj, że oficer ochrony, z którym był w bliskim kontakcie na początku zeszłego tygodnia, uzyskał pozytywny wynik testu na obecność COVID-19. Przewodniczący jest regularnie badany; jego wczorajszy test dał negatywny wynik. Szanując przepisy belgijskie, od dziś poszedł na kwarantannę - napisał na Twitterze rzecznik Michela Barend Leyts.

Reklama

W związku z tym szczyt unijny planowany na 24 i 25 września, został przełożony na 1 i 2 października.

Według nieoficjalnych informacji PAP gabinet Michela nie został objęty kwarantanną, bo pracujący w nim urzędnicy nie byli "w bliskim kontakcie" z zakażonym funkcjonariuszem ochrony.

Szefowie państw i rządów krajów unijnych mieli zjechać w czwartek na dwudniowy, nadzwyczajny szczyt do Brukseli, by m.in. przeprowadzić strategiczną dyskusję na temat Turcji. Działania tego kraju we wschodniej części Morza Śródziemnego są niepokojące zwłaszcza dla Grecji i Cypru, które domagają się solidarności unijnej.

Jedną z kwestii, którą Rada Europejska miała się zajmować, są też sankcje wobec przedstawicieli reżimu na Białorusi, odpowiedzialnych za represje i fałszerstwa wyborcze. Decyzja w tej sprawie jest blokowana przez Cypr, który domaga się działań UE wobec Ankary.

Turcja prowadzi odwierty w poszukiwaniu podmorskich złóż ropy i gazu u wschodnich i zachodnich wybrzeży Cypru w imieniu Republiki Tureckiej Cypru Północnego. Uznawane na arenie międzynarodowej władze cypryjskie, które również zgłaszają roszczenia do tych wód, uważają te wiercenia za nielegalne, ale Ankara nie zgadza się z tymi zarzutami. Również rząd Grecji traktuje te tureckie działania jako naruszenie suwerenności Cypru.