Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuzi protestują przeciw rasizmowi w policji

6 grudnia 2020, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protesty we Francji
<p>Protesty we Francji</p>/PAP/EPA
Mimo pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń tysiące Francuzów wyszły na ulice w obronie wolności wypowiedzi i przeciw rasizmowi w policji.

Przypadek rządowego projektu ustawy o globalnym bezpieczeństwie we Francji pokazuje, jak za jednym zamachem ekipa rządząca może poruszyć niemal wszystkich. Lewicę, prawicę i centrum sceny politycznej oraz media wszelkiej maści i zwykłych ludzi. Poszło o ustawę, której nie poddano konsultacjom z partnerami społecznymi czy z opozycją. W czasie pandemii, kiedy dzień w dzień odnotowuje się kilkuset zmarłych na COVID-19, a francuskie szpitale nadal są mocno przeciążone, związki zawodowe, studenci, dziennikarze, lewica, ale również ludzie tzw. środka sceny politycznej postanowili wyrazić swój sprzeciw.

„Policja kaleczy i zabija”, „Dość przemocy gliniarzy” – to były jedne z delikatniejszych haseł, jakie pojawiły się na transparentach podczas sobotnich demonstracji w całym kraju. Ustawa wyprowadziła na ulice ponad 133 tys. osób w około 100 miastach (to dane oficjalne). Jej przeciwnicy twierdzą, że nawet 0,5 mln osób. Co tak wzburzyło tych ludzi? Ustawa w art. 24 zabrania publikowania wizerunku policjantów podczas interwencji pod karą 45 tys. euro i roku pozbawienia wolności.

Rasizm i państwo

Zaczęło się od sprawy skatowanego przez funkcjonariuszy policji w 17. dzielnicy Paryża czarnoskórego producenta muzycznego Michela Zeclera dwa tygodnie temu. Zecler, aby uniknąć mandatu za brak maski, próbował się schronić w swoim studiu. Trzech funkcjonariuszy ruszyło jednak za nim i brutalnie go pobiło. Policjanci nie zdawali sobie sprawy, że całe zdarzenie nagrywała zainstalowania w studiu kamera. Zecler upublicznił nagrania, które zszokowały nie tylko opinię publiczną, lecz także samego prezydenta i zwierzchników policji. Sprawcy pobicia zostali postawieni w stan oskarżenia, a minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin oświadczył, że zostaną wyrzuceni ze służby, jeśli sąd skaże ich prawomocnym wyrokiem.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj