Dziennik Gazeta Prawana logo

Terroryści zabili ambasadora Czech

20 września 2008, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
53 osoby zginęły, a 266 zostało rannych w zamachu w stolicy Pakistanu. Samochód-pułapka eksplodował przed hotelem Mariott w Islamabadzie. Po wybuchu został 10-metrowy krater. Wśród ofiar śmiertelnych jest ambasador Czech w Pakistanie oraz kilku innych cudzoziemców.

"Ambasador Ivo Zdarek odebrał telefon pięć minut po wybuchu, mówiąc, że jest cały i zdrowy. Kilka minut później zadzwonił i poprosił o pomoc" - poinformował Jaroslav Kalfirt z ambasady Czech w Islamabadzie. I to był ostatni kontakt z żywym dyplomatą. Pracownicy ambasady zidentyfikowali już jego zwłoki.

Czeski ambasador mieszkał w hotelu Marriott. W momencie zamachu jadł kolację w towarzystwie wietnamskiego kolegi.

Eksplozję słychać było w całym mieście. W chwili wybuchu wewnątrz budynku było ponad trzysta osób. Terroryści zaatakowali, kiedy goście zgromadzili się na uroczystej kolacji. W ramadanie, kiedy muzułmanie poszczą od świtu do zachodu słońca, wieczorne posiłki są niezwykle uroczyste i gromadzą wielu gości.

W zamachu zginęły co najmniej 52 osoby. Liczba zabitych może jednak wzrosnąć, bo jest prawie trzystu rannych, w tym wielu ciężko. Wśród ofiar oprócz Pakistańczyków są Marokańczycy i obywatele Arabii Saudyjskiej, a także Wietnamczyk i dwóch Amerykanów.

"Słychać było wybuch, kiedy samochód dotarł do barykady przed hotelem" - powiedział jeden z policjantów. Zamachowiec chciał staranować wjazd do budynku.

Według świadków, runęły sufity w hotelowym lobby i w restauracji. Wybuch pozostawił głęboki na prawie 10 metrów krater. Półciężarówka mogła być wypełniona nawet toną materiałów wybuchowych.

Mohammad Jamil, który był świadkiem ataku, powiedział, że samochód eksplodował tuż obok silnie strzeżonej bramy hotelu. Widział, jak wybuch wyrzucił ciężarówkę wysoko w powietrze. Potem podmuch powietrza rzucił nim o ziemię. "Przez kilka sekund zupełnie nie wiedziałem, co się dzieje" - opowiada.

Prezydent Asif Ali Zardari i premier Yousuf Raza Gilani w oświadczeniu zdecydowanie potępili zamach. "Jest to terroryzm i musimy walczyć z nim razem jako naród" - powiedział szef pakistańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Rehman Malik w szpitalu, do którego przywożono rannych.

Prezydent wystąpił w telewizji ze specjalnym orędziem do narodu kilka godzin po krwawym zamachu. "Terroryzm jest jak rak. Jesteśmy zdeterminowani, by uwolnić kraj od tego raka" - zapowiedział.

Pakistan w ostatnich tygodniach przeżywa falę przemocy w następstwie ofensywy wojska przeciwko rebeliantom i bojownikom powiązanym z Al-Kaidą, którzy odpowiedzieli zamachami na ofensywę sił bezpieczeństwa. I to oni najprawdopodobniej dokonali ataku.

Usytuowany w centrum Islamabadu hotel był po 2001 roku dwukrotnie celem ataków. Obcokrajowcy i dziennikarze przybywający do Pakistanu zwykli się w nim jednak zatrzymywać, bo otacza go szczelny kordon ochrony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj