Pasażerowie samolotu holenderskich linii KLM, który miał odlecieć z Kolonii, nie wiedzieli, co się dzieje, gdy tuż przed startem kazano im wyjść z maszyny. A być może był to pretekst, który uratował im życie. Już po wyjściu zatrzymano dwóch mężczyzn. Z ich zapisków wynika, że planowali samobójczy zamach.
Służby bezpieczeństwa nie podają szczegółów incydentu. Według niemieckiej telewizji N-tv, zatrzymani to dwaj Niemcy pochodzący z Somalii, 23- i 24-letni. W ich mieszkaniach policja znalazła notatki, które sugerowały, że planowali samobójczy zamach. Samolot miał lecieć do Amsterdamu.
Rzecznik policji poinformował, że zatrzymani od miesięcy byli pod obserwacją. Najprawdopodobniej aresztowani chcieli zginąć jako bojownicy "świętej wojny"; w ich mieszkaniu znaleziono pożegnalne listy.
>>>Jak Niemcy rozbijają siatkę terrorystów
Nie wiadomo, czy zatrzymani mieli coś wspólnego z serią zatrzymań terrorystów związanych z Islamską Unią Dżihadu, jaką prowadzi niemiecki wywiad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane