Shapps w rozmowie ze stacją Sky News powiedział, że opóźniając pomoc dla Ukrainy Zachód pogarsza także swoją sytuację. - Musimy zrozumieć, że toczymy egzystencjalną bitwę o sposób, w jaki zarządzamy światowym ładem i o samą demokrację - podkreślił.
"Kongres USA był powolny w tej sprawie"
Jest faktem, że opóźnienie w wysłaniu dodatkowej pomocy dla Ukrainy - tu oczywiście Kongres Stanów Zjednoczonych był powolny w tej sprawie - pozostawiło przerwę, w której na przykład Putin ruszył lub spróbował ruszyć na Charków, będący drugim co do wielkości miastem Ukrainy - zauważył Shapps. Powiedział, że jest przekonany, iż Kijów będzie w stanie odeprzeć atak, ale wyraził obawę, że przed nami "kilka trudnych tygodni". - Ale to nie musiało się wydarzyć - dodał.
Odnosząc się do rozwijających się relacji między Chinami a Rosją, czego przejawem była wizyta Władimira Putina w Pekinie w tym tygodniu, Shapps powiedział: - Jestem tym bardzo zaniepokojony, ponieważ pamiętajmy, że są to dwa kraje, które nie wierzą w demokrację. Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, a oni próbują rozprzestrzenić swój system na resztę świata, musimy widzieć i mieć oczy szeroko otwarte, że jest to bezpośrednie zagrożenie dla naszego stylu życia.
"To nie jest dobre"
Dodał, że podobne ryzyko stanowią rosnące powiązania Rosji z Iranem i Koreą Północną. - To nie jest dobre dla tych z nas, którzy kochają demokrację - powiedział.
Skrytykował niektóre kraje za to, że nie przykładają się do wspólnej obrony Zachodu, mówiąc, że "Europejczycy również muszą zintensyfikować działania". Wezwał inne kraje europejskie, aby zobowiązały się do wydawania na obronność co najmniej 2,5 proc. PKB, co niedawno zapowiedział brytyjski rząd.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.