Dziennik Gazeta Prawana logo

Konflikt Izrael-Palestyna. Przemoc w interesie wszystkich graczy

21 maja 2021, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Izrael Palestyna
Shutterstock
Poza Bogiem i historią odpowiedzialność za dramatyczny stan rzeczy na styku Izraela i Palestyny ponoszą politycy.

W konflikcie izraelsko-palestyńskim znów leje się krew. Politycy z różnych stron świata wygłaszają akty strzeliste, wzywając do pokoju, a internauci spierają się, kto ponosi odpowiedzialność za jatki, kto jest tu zbrodniarzem, a kto niewinną ofiarą.

W tym konflikcie tak naprawdę nie ma jednego winnego. A ciekawsze i bardziej twórcze od jego poszukiwania na siłę jest wyciągnięcie wniosków z dynamiki zachodzących procesów i ocena ich możliwych konsekwencji.

Bóg, historia i polityka

Co do odpowiedzialności: jeśli już, to należałoby obsadzić w roli winnego Fatum vel Los, albo – jak kto woli – Boga (notabene, w gruncie rzeczy wspólnego dla zwaśnionych grup, choć czczonego w różnych językach i w oparciu o inne święte księgi). Bo to odwieczna „siła sprawcza” stworzyła ten tygiel ludów, kultur i wiar, wciśniętych w pełen mistycznych i symbolicznych znaczeń zakątek świata.

Kto z grubsza zna historię, ten wie, że nie ma sensu w oparciu o nią doszukiwać się w tego rodzaju sporach jedynej racji oraz bezspornych praw do danej ziemi. Cywilizacja ludzka jest wszakże, z drobnymi wyjątkami, cywilizacją migrantów – spadkobierców wielkich i małych przemieszczeń, zbrojnych lub pokojowych, zasiedlania terytoriów, czystek etnicznych dokonywanych na poprzednikach lub stopniowego stapiania się z nimi w nowy etnos. I czy się to komuś podoba, czy nie – historyczne prawa można zazwyczaj łatwo uzasadnić na parę przeciwstawnych sposobów; wystarczy, że inaczej dobierzemy stulecie, w którym poszukamy stosownych argumentów.

Nie inaczej jest na Bliskim Wschodzie – także na dzisiejszym, newralgicznym styku palestyńsko-izraelskim. Przodkowie współczesnych Żydów byli gospodarzami (a precyzyjniej: współgospodarzami) tych terenów przez wiele wieków, ale też niepierwotnymi. Na pewnym etapie historycznych burz obszary starożytnego Izraela zostały zdominowane przez ludność arabską (przy czym narzucenie kultury i języka, a także islamskiej odmiany religijności, nastąpiło wskutek podboju militarnego w VII w. naszej ery). Warto przy okazji pamiętać, że samo słowo „Palestyńczycy” i „Palestyna”, czyli arabskie Filastīn, pochodzi od hebrajskiego określenia dawnego ludu Filistynów: Plisztim – co oznaczało „przybysze”, „wędrowcy”. A niektórzy z owych „wędrowców” przybyli na sporne terytorium całkiem niedawno.

Poza Bogiem i historią odpowiedzialność za dramatyczny stan rzeczy ponoszą również politycy. Poczesne miejsce wypada tu przyznać tym liderom zwycięskiej Ententy, którzy po zakończeniu I wojny światowej w zaciszu londyńskich oraz paryskich gabinetów rysowali nową mapę polityczną regionu. Brytyjczycy mieli polityczny dług i wobec Arabów, i wobec Żydów, których wykorzystali w zmaganiach wojennych przeciw Imperium Osmańskiemu, sojusznikowi Niemiec i Austro-Węgier. Londyn przyznany przez Ligę Narodów mandat bliskowschodni próbował jednak wykorzystać głównie do strategicznego zabezpieczenia flanki Kanału Sueskiego. Długo (za długo) lekceważył przy tym rozbudzone aspiracje miejscowej ludności i nowe trendy, w tym narastające osadnictwo żydowskie. To z kolei wynikało z pogarszającej się sytuacji diaspory żydowskiej w wielu krajach europejskich, gdzie coraz silniejsze nacjonalizmy przełomu XIX w. i XX w. nabierały wyraźnego charakteru antysemickiego, a także wzrostu w tej globalnej społeczności poparcia dla idei syjonistycznych.

*Autor jest doktorem nauk o polityce z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, ekspertem Nowej Konfederacji

CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj