Dziennik.pl logo

Tragiczny finał polskiej pielgrzymki na Węgrzech. Nowe informacje o kierowcach

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Wrak polskiego autokaru, który miał poważny wypadek na Węgrzech/East News
W nocy z soboty na niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3 na wschodzie Węgier doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. Zginęło 12 osób. Węgierska policja przesłuchała dwóch kierowców autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech. Są nowe informacje.

W nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami; zginęło 12 osób, dziesięć jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.

Aresztowano kierowcę autokaru, który wiózł polską pielgrzymkę

Obaj kierowcy autokaru, który uległ wypadkowi w niedzielę na Węgrzech zostali przesłuchani przez węgierską policję. Jeden został zwolniony, drugi został zatrzymany. Jak podkreślił Wojciech Zajączkowski, na razie nie ma podstaw do tego, żeby wypowiadać się na ten temat. - "To jest kwestia ustaleń, które musi poczynić najpierw policja węgierska, później trafi to do naszych władz i też automatycznie zostanie to przekazane opinii publicznej" - wskazał. Dodał, że węgierska policja doszła do wniosku, że okoliczności wypadku uzasadniają zatrzymanie jednej osoby w areszcie, tej, która prowadziła autokar.

Szef firmy przewozowej o kierowcach

Wcześniej w rozmowie z Polsat News Tadeusz Dykas, właściciel firmy transportowej, której autokar uległ wypadkowi na Węgrzech, mówił, że na wycieczkę wysłano dwóch kierowców. - "Rozmawiałem z jednym z nich, tym rannym" - przekazał Dykas. "Drugi z kierowców jest przesłuchiwany" - dodał. "Nie znam przyczyny tego zdarzenia. Kierowcy byli doświadczeni, jeździli na tej trasie wielokrotnie" - wyjaśnił Dykas. Zaznaczył, że autokar był miesiąc temu na badaniu technicznym. "Wszystko tam było sprawne" - przekazał. W rozmowie z Interią szef firmy mówił, że do kierowców ma 100-procentowe zaufanie.

10 rannych jest w stanie ciężkim

Wiceszef MSZ potwierdził, że w wyniku wypadku zmarło 12 osób, a dziesięć przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. "Są różne kategorie uszkodzeń ciała. Są osoby, które mają średnie uszkodzenia, są takie, które odniosły lekkie obrażenia. Lekarze węgierscy wstępnie ocenili konieczność pobytu w szpitalu na 1-2 dni" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
oprac. Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTragiczny finał polskiej pielgrzymki na Węgrzech. Nowe informacje o kierowcach »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj