Dziennik Gazeta Prawana logo

Biden już wychodził. Padło pytanie, które skłoniło go do reakcji

16 czerwca 2021, 19:29
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/X.com
To nie jest kwestia szczucia na Rosję, to jest kwestia praw człowieka - mówił prezydent USA po spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. - Powiedziałem mu, że będziemy poruszać fundamentalne prawa człowieka, bo to jest kwestia tego, kim jesteśmy. Biden spotkał się z dziennikarzami po wcześniejszej konferencji prasowej Putina, która trwała prawie godzinę. Konferencja Bidena skończyła się niespodziewanie: prezydent USA wychodził już z sali, gdy padło pytanie o to, z jakiego powodu jest pewien, że Putin zmieni swoje zachowanie. Biden zatrzymał się, odwracając do dziennikarki i dobitnie stwierdził, że nie powiedział, że jest pewien. - Jego zachowanie zmieni reakcje świata - dodał prezydent. Już na lotnisku Biden przeprosił dziennikarkę. 

- zapowiedział prezydent USA. 

Prezydent USA Joe Biden powiedział po zakończeniu rozmów z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w Genewie, że relacje obu krajów muszą być "stabilne i przewidywalne". Na osobnej konferencji prasowej po pierwszych rozmowach z rosyjskim prezydentem Biden oświadczył, że jego "agenda nie jest przeciwko Rosji". Oświadczył jednak, że strona amerykańska będzie podnosić kwestie człowieka i opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. - - zakomunikował, dodając, że konsekwencje śmierci uwięzionego rosyjskiego dysydenta Aleksieja Nawalnego byłyby . Biden poinformował, że podniósł tę kwestię w rozmowie  Putinem i dodał, że USA będą ją dalej podnosić.

Prezydent USA Joe Biden poinformował dziennikarzy, że powiedział Putinowi, iż Stany Zjednoczone udzielają "niepodważalnego" poparcia dla suwerenności Ukrainy.

Jako ważne uznał to, że doszło do jego pierwszego spotkania z prezydentem Rosji. Prezydent USA Joe Biden oświadczył że "następna zimna wojna nie byłaby w niczym interesie". Stwierdził też, że "Putin wie", że Stany Zjednoczone zareagują na cyberataki i na ingerencje w wybory w USA. 

Biden zaznaczył, że przekazał Putinowi listę 16 "krytycznych infrastruktur", które muszą być wolne "od wszelkich ataków". Biden zapewnił, że powrócił "dobry ton" w rozmowach.

Amerykański prezydent Joe Biden oświadczył, że pojawiła się perspektywa "znacznej poprawy relacji" między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Na konferencji prasowej po rozmowach Biden stwierdził również, że w ich trakcie nie padły żadne groźby. Wyraził też opinię, że działania Władimira Putina osłabiają pozycję Rosji na świecie. Ocenił, że kroki Putina "zmniejszają pozycję kraju", który "rozpaczliwie" próbuje utrzymać swoją rolę jako "głównej światowej siły".

Prezydent USA Joe Biden po spotkaniu z przywódcą Rosji relacjonował, że jednym z tematów rozmowy była sprawa więźniów przetrzymywanych w obu krajach. Po tym, gdy Putin zasugerował otwarcie na kwestię ich wymiany, Biden oświadczył, że zajmie się tym na drodze dyskusji. Na konferencji prasowej poinformował, że podniósł kwestię dwóch Amerykanów przetrzymywanych w Rosji. O rozmowę w tej sprawie apelowały do prezydenta USA ich rodziny.

Przeprosiny Bidena

Prezydent USA Joe Biden przeprosił na lotnisku w Genewie dziennikarkę CNN Kaitlan Collins za swoje "aroganckie zachowanie" podczas wymiany zdań pod koniec konferencji prasowej po spotkaniu z Władimirem Putinem.  - powiedział Biden tuż przed wylotem do Waszyngtonu.

Prezydent odniósł się w ten sposób do sytuacji z końca konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Putinem. Kiedy Biden odchodził już od podium, Collins zapytała go, co czyni go pewnym, że Putin zmieni swoje zachowanie, jeśli chodzi np. o prześladowanie rosyjskiej opozycji. Biden był wyraźnie zirytowany i odparł:

Jak wyjaśnił, nie jest pewny, że Putin zmieni swoje zachowanie, lecz na jego zachowanie ma wpływ reakcja reszty świata i konsekwencje dla pozycji Rosji w świecie.  - uciął prezydent, zwracając się do dziennikarki.

Komentując zdarzenie na antenie CNN, Collins stwierdziła, że wykonywała swoją pracę, a przeprosiny nie były konieczne.  - powiedziała dziennikarka.

Szczyt krótszy niż zakładano

Szczyt w Genewie skończył się wcześniej niż planowano, po ponad dwóch godzinach; wcześniej zakładano, że prezydenci mogą rozmawiać ze sobą ok. 4-5 godzin. 

Podczas pierwszej fazy rozmów obok Putina i Bidena usiedli szefowie dyplomacji obu krajów: Siergiej Ławrow i Antony Blinken. W poszerzonym składzie rosyjskiej delegacji byli, oprócz doradcy Putina ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa i szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa: szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow i wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow.

Na szczyt w Genewie przyjechali także: wiceszef administracji (kancelarii) Putina Dmitrij Kozak, który - jak się uważa - odpowiada za politykę Kremla wobec Ukrainy, a także specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. Syrii Aleksandr Ławrientiew. Na spotkaniu obecny był też ambasador Rosji w Waszyngtonie Anatolij Antonow.

Do Bidena i sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena przyłączyli się w tej części rozmów m.in.: doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan i podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland, a także ambasador USA w Moskwie John Sullivan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj