Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubański reżim ma jeszcze kule. Jaka przyszłość czeka tę wyspę?

17 lipca 2021, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radiowóz na ulicach Hawany
<p>Radiowóz na ulicach Hawany</p>/PAP/EPA
Lekko zawoalowana groźba już pojawiła się w wystąpieniach kubańskich polityków, m.in. w nazywaniu demonstrantów "terrorystami". A jak wiadomo: z terrorystami się nie negocjuje, do terrorystów się strzela.

Rewolucje zwykle nie wybuchają wówczas, gdy nędza i ucisk osiągają apogeum, lecz wtedy, gdy sytuacja zaczyna się lekko poprawiać, ale w sposób i w tempie, które nie spełniają oczekiwań społecznych. To prawidłowość znana politologom i historykom. Na Kubie też ostatnio zaczęło się, pod pewnymi względami, robić lepiej – więc najpoważniejsze od 1994 r. zamieszki nie powinny dziwić.

Po śmierci Fidela Castro oraz po niedawnym przejściu na emeryturę jego brata Raúla reżimowi zabrakło przywódczych autorytetów. Osłabła również pozycja konserwatystów na rzecz technokratów, a rząd premiera Miguela Díaza-Canela (od 2019 r. jest też prezydentem) podjął parę lat temu bardzo ostrożne reformy, poszerzające wolności osobiste (m.in. zakazano dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność, płeć czy orientację seksualną) i dostosowujące system polityczny do nowoczesnych standardów (limit kadencji prezydenta).

Pandemia pogrąża kubańską gospodarkę

Jednocześnie, wbrew nadziejom części społeczeństwa, zaczęły pogarszać się wyniki gospodarki (i tak ledwie zipiącej od czasu rozpadu ZSRR). W zeszłym roku skurczyła się o 11 proc., w tym - do czerwca - o kolejne 2 proc. Do tradycyjnych bolączek, takich jak ludzka niekompetencja i nieefektywny system centralnego planowania, swoje dołożyła pandemia: drastycznie zmniejszając kluczowe dla kraju wpływy z turystyki oraz komplikując import żywności, paliw i środków produkcji, od którego Kuba jest poważnie uzależniona. Efekt – to gigantyczne kolejki do niemal pustych sklepów, głód zaglądający w oczy wielu rodzinom, dramatyczny brak leków. Nawet papierosy stały się artykułem deficytowym i luksusowym na wyspie słynącej z produkcji świetnego tytoniu.

Autor jest doktorem nauk o polityce Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, a także ekspertem Nowej Konfederacji oraz przewodniczącym Rady i analitykiem Fundacji Po.Int, zrzeszającej m.in. byłych oficerów wywiadu

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM WYDANIU MAGAZYNU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj