Dziennik Gazeta Prawana logo

Pentagon: Chiny zamierzają mieć 1000 głowic jądrowych do 2030 r.

3 listopada 2021, 21:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Broń atomowa, Chiny, rakiety
<p>Broń atomowa, Chiny, rakiety</p>/Shutterstock
Siły zbrojne Chin intensywnie rozwijają swój arsenał jądrowy i do 2030 r. będą mieć 1000 głowic nuklearnych - ocenił Pentagon w opublikowanym w środę raporcie na temat ChRL. Ministerstwo uznało, że tempo chińskich zbrojeń jest wyższe, niż zakładano jeszcze rok temu.

Według prognozy zawartej w corocznym raporcie dla Kongresu na temat rozwoju chińskich sił zbrojnych, Chiny do 2027 r. będą posiadać 700 głowic, a do 2030 r. zamierzają posiadać co najmniej 1000. Dokument stwierdza też, że Pekin intensywnie rozwija wszystkie filary nuklearnej triady, pozwalającej na uderzenia z lądu, powietrza i morza. Zakłada to znacznie szybsze tempo rozwoju arsenału wobec prognozy zawartej w ubiegłorocznym raporcie.

"Wielkie odmłodzenie narodu chińskiego"

- czytamy w dokumencie. "Wielkie odmłodzenie" zakłada, że do 2049 r. - 100. rocznicy ChRL - Chiny wyprzedzą USA jako najsilniejsze mocarstwo świata.

Jak powiedział dziennikarzom przedstawiciel Pentagonu, Chiny dążą do tego, by do 2027 r. połączyć wszystkie systemy zbrojeń w jeden system "inteligentnego prowadzenia wojny".

powiedział przedstawiciel ministerstwa, cytowany przez portal Defense One.

Jak dodał, rozwój arsenału nuklearnego oraz rozwój sił zbrojnych we wszystkich domenach - w tym w cyberprzestrzeni - pozwoli Chinom skuteczniej wywierać presję na Tajwan w kontekście ambicji ChRL, dotyczących przyłączenia wyspy. Pekin ma również szybko budować zdolności, pozwalające na desant morski na wyspę na pełną skalę.

Choć chiński arsenał jądrowy wciąż jest zdecydowanie mniejszy od rosyjskiego i amerykańskiego - USA ma 3750 głowic - Chiny już teraz dysponują największą na świecie marynarką wojenną i trzecimi największymi siłami powietrznymi.

Badania nas bronią biologiczną i chemiczną

Raport notuje też chińskie badania nad potencjalną bronią biologiczną i chemiczną, które stawiają pod znakiem zapytania stosowanie się Pekinu do konwencji o zakazie broni chemicznej i biologicznej.

- piszą autorzy dokumentu.

W środę zaniepokojenie tempem rozwoju chińskiego wojska wyrazili przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Mark Milley oraz szef Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) gen. Paul Nakasone, który nadzoruje też dowództwo cybernetyczne sił USA. Milley stwierdził, że świat stoi w obliczu "największego przesunięcia w geostrategicznym układzie sił", zaś Nakasone wyraził zdumienie rozwojem Chin w obszarze operacji cybernetycznych.

 - powiedział szef NSA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj