Rosyjskie bombowce Tu-160 były wcześniej eskortowane przez norweskie myśliwce. Gdy znalazły się w okolicach Morza Północnego zostały przejęte przez dwa belgijskie myśliwce, które obecnie są odpowiedzialne za nadzór przestrzeni powietrznej w tym rejonie.
Z informacji podanej przez stację RTL 4 wynika, iż belgijskie samoloty zostały wsparte przez brytyjskie myśliwce, które następnie przejęły kontrolę nad rosyjskimi tupolewami.
Od kilku lat rosyjskie bombowce coraz częściej naruszają przestrzeń powietrzną nad Morzem Północnym.
Jak przypomina holenderskie ministerstwo obrony, od 1 stycznia 2017 r. Belgia i Holandia naprzemiennie monitorują przestrzeń powietrzną Belgii, Holandii i Luksemburga.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.