- opisywał Steve Rosenberg w podcaście BBC. Dziennikarz opowiadał w nim o wydarzeniach na granicy, a także o wywiadzie z Alaksandrem Łukaszenką.
- ocenił Rosenberg.
"Odniosłem wrażenie, że była to próba sprowokowania reakcji"
- wskazał Rosenberg.
Na pytanie, czy białoruskich funkcjonariuszy straży granicznej w ogóle tam nie było, reporter odpowiedział: -
- skazał Rosenberg.
"Żaden z migrantów o tym nie mówił"
- relacjonował Rosenberg.
dodał dziennikarz.
Opowiadał również o tym, jak jeden z migrantów w obozowisku przy granicy powiedział, że białoruscy żołnierze pomagali im przekroczyć granicę.- opowiedział Rosenberg.
W trakcie wywiadu z Łukaszenką dziennikarz BBC przytoczył tę relację, jednak Łukaszenka powiedział, że "mu nie wierzy" i tradycyjnie zażądał "faktów": gdzie to miało miejsce, jak nazywał się żołnierz. - - odpowiedział Rosenberg.
Potem Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że taka sytuacja (pomocy w nielegalnym przekroczeniu granicy) jest możliwa, ponieważ Białorusini mają "dobre serca". - mówił Łukaszenka w wywiadzie na wyłączność udzielonym brytyjskiej stacji BBC w pałacu prezydenckim w Mińsku.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.
