Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół użycia Pegasusa w kolejnym kraju. "Działamy zgodnie z prawem"

18 stycznia 2022, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pegasus
Pegasus/shutterstock
"Izraelska policja od co najmniej od 2015 roku wykorzystuje oprogramowanie szpiegujące Pegasus do hakowania telefonów cywilów, w tym polityków oraz liderów antyrządowych protestów, mi.in. w czasie gdy premierem był Benjamin Netanjahu, bez nakazu sądowego" - pisze dziennik finansowy "Kalkalist".

Według źródeł gazety wśród celów policji znaleźli się również urzędnicy rządowi, którzy choć nie byli oskarżeni o popełnienie przestępstwa, mieli dostęp do informacji mogących okazać się kluczowe w śledztwach. W innym przypadku w ramach śledztwa w sprawie zabójstwa pewnego biznesmena, telefon jego współpracownika został zhakowany po tym, jak ten wyznał dziennikarzowi, że wie, kim jest zabójca.

Policja miała wykorzystywać Pegasusa do zbierania szeroko pojętych informacji wywiadowczych, na przykład do szpiegowania potencjalnie niebezpiecznych działaczy anty-LGBT po zamordowaniu w 2015 r. młodej dziewczyny podczas parady LGBT w Jerozolimie.

Raport podkreśla, że wiele z tych spraw, takich jak śledztwo w sprawie nielegalnego udostępniania nagich zdjęć, może teoretycznie obejmować uzasadnione cele, ale toczyło się bez nadzoru i bez prawnego uzasadnienia.

Jako że korzystanie z Pegasusa miało być utrzymywane w tajemnicy, w kilku przypadkach informacje wywiadowcze zebrane za jego pośrednictwem miały być, co oznacza przypisania informacji zebranych z tajnego źródła innemu, by nie ujawniać ich pochodzenia.

Pierwszym, który masowo wykorzystał system, który policja kupiła po raz pierwszy w 2013 roku, miał być były urzędnik służby bezpieczeństwa i kontrwywiadu Szin Bet, Roni Alszejch, który został mianowany szefem izraelskiej policji w 2015 roku.

Dowód zakupu

Dziennik "Haarec" otrzymał kopię faktury między twórcą Pegasua firmą NSO a izraelską policją, przedstawiającą dowód zakupu oprogramowania.

Policja zaprzeczyła artykułowi "Kalkalista", twierdząc że .

Izrael od dawna pomaga w sprzedaży Pegasusa i innych usług cybernetycznych w ramach tego, co nazwano izraelską . W lipcu opublikowane zostały wyniki międzynarodowego dziennikarskiego śledztwa siedemnastu mediów, gdzie stwierdzono, że oprogramowanie umożliwiało śledzenie co najmniej 180 dziennikarzy, 600 polityków, w tym trzech prezydentów, 10 premierów i jednego króla oraz 85 działaczy praw człowieka i 65 liderów biznesu z różnych krajów.

Wśród najsłynniejszych klientów NSO były Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska, a także Indie, Węgry, Meksyk, a ostatnio Polska, wszystkie kraje, o które zabiegał dyplomatycznie Netanjahu - zauważa "Haarec".

Grupa praw człowieka Front Line Defenders ujawniła kilka miesięcy temu, że Pegasus był wykorzystywany do szpiegowania Palestyńczyków współpracujących z organizacjami praw człowieka, zakazanymi przez Izrael.

Pegasus umożliwia zdalny dostęp do zainfekowanych telefonów komórkowych. Sprzedawane organom wywiadowczym i organom ścigania na całym świecie oprogramowanie szpiegujące wykorzystuje luki w zabezpieczeniach systemów operacyjnych Android i iPhone, by uzyskać dostęp do zawartości urządzenia – od wiadomości po zdjęcia. Program pozwala również na zdalną aktywację kamery i mikrofonu w telefonie bez wiedzy ofiary.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj