Dziennik Gazeta Prawana logo

Mali woli Putina i wagnerowców

3 lutego 2022, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/Shutterstock
Zrywając więzy z Paryżem, malijska junta o pomoc zwraca się do Rosjan. Francuzi w Sahelu znaleźli się w defensywie.

Gdy rok temu płk Assimi Goita po puczu mianował się tymczasowym prezydentem, zapowiadał zorganizowanie w Mali demokratycznych wyborów. Teraz nowe władze w Bamako zastrzegają, że do głosowania może dojść nawet za pięć lat.

To za długo dla Paryża, od samego początku mocno skonfliktowanego z nastawionymi antyfrancusko malijskimi puczystami. Szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian wprost skrytykował pod koniec stycznia praktyki obecnych malijskich władz, przy okazji oskarżając Goitę o eskalowanie napięć między Afryką a Europą. W reakcji junta zażądała, by francuski ambasador opuścił pustynny subsaharyjski kraj, na co Paryż przystał. Oznacza to de facto likwidację francuskiej placówki dyplomatycznej w Bamako, która i tak bardziej niż ambasadę przypomina zwykłą wojskową bazę.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj