Kirby zaznaczył podczas konferencji prasowej, że wojska w ciągu ostatniej doby zostały przemieszczone spod Kijowa, Czernihowa i Sum. Dodał, że pierwsze oddziały, których ruchy zaobserwowano, były rozmieszczone na lotnisku Antonowa w Hostomelu pod Kijowem. Podkreślił, że w ocenie resortu nie jest to wycofanie, lecz relokacja tych sił w celu uzupełnienia oddziałów i napraw, zanim powrócą one na front. Dodał, że miasta te nadal są intensywnie ostrzeliwane i nie ma oznak deeskalacji ze strony Rosji.
Rzecznik Pentagonu podkreślił, że Rosja w ostatnim czasie zintensyfikowała swoje działania w Donbasie, ściągając tam posiłki, m.in. w postaci ok. 1000 najemników z Grupy Wagnera. Wagner prowadzi też rekrutację w Syrii, Libii i innych państwach Afryki. Odnosząc się do sytuacji w Mariupolu, Kirby stwierdził, że są wskazania mówiące o obecności rosyjskich wojsk w pobliżu centrum miasta, ale wciąż trwają "bardzo, bardzo ciężkie walki". Kirby odniósł się też do kwestii zmian w rozmieszczeniu sił USA i NATO na wschodniej flance Sojuszu. Przyznał, że w obliczu rosyjskiej agresji możliwe jest stałe rozlokowanie dodatkowych sił, choć zaznaczył, że decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
