Wojna na Ukrainie obecna była w prawie wszystkich wystąpieniach papieża. Już w samolocie w drodze na Maltę Franciszek powiedział w sobotę dziennikarzom, że rozważana jest jego podróż na Ukrainę, dokąd został wcześniej zaproszony. Pytany przez przedstawicieli prasy, czy przyjmie zaproszenie, odparł, że
"Myśleliśmy, że najazdy to mroczne wspomnienia"
Najmocniejsze słowa dotyczące odpowiedzialności za wojnę padły już w pierwszym przemówieniu Franciszka, wygłoszonym do przedstawicieli najwyższych władz Malty w Valletcie. - powiedział.
- dodał papież. Wśród komentatorów panuje zgoda co do tego, że tymi słowami Franciszek, który od początku inwazji Rosji na Ukrainę nie wymienia agresora z nazwy, najbardziej zbliżył się do wskazania rosyjskiego prezydenta Władimira Putina jako osoby odpowiedzialnej.
Papież ostrzega przed "rozszerzoną zimną wojną"
Papież ocenił również, że świat stoi w obliczu ryzyka "rozszerzonej zimnej wojny". To nowe określenie, którego użył papież, który wcześniej wielokrotnie mówił o "trzeciej wojnie światowej w kawałkach". W niedzielę na zakończenie mszy w mieście Floriana Franciszek powiedział: - dodał.
Również w czasie spotkania z migrantami w ośrodku dobroczynnym papież podkreślił: