Naukowiec podkreślił, że nie należy mieć złudzeń wobec kandydatów na prezydenta Francji: Emmanuela Macrona i Marine Le Pen oraz ich stosunku do Rosji. - – zaznaczył Żurawski vel Grajewski.
- zauważył politolog.
Istotna różnica
- - wskazał. - mówił profesor.
mówił rozmówca Polskiej Agencji Prasowej. - zwrócił uwagę.
Zdaniem Żurawskiego vel Grajewskiego większości Francuzów nie przeszkadza fakt, że kandydaci do najwyższego w kraju urzędu są prorosyjscy. - zauważył. - argumentował.
Politolog dodał, że potem społeczeństwo francuskie, w ogromnej części, popierało to, co działo się później, czyli m.in. rolę środowisk lewicowych na Sekwaną. Zdaniem naukowca objawiało się to m.in. o latach 1939 – 1941, przy podziwie dla decydującej roli Sowietów w pokonaniu III Rzeszy Niemieckiej. - podkreślił prof. Żurawski vel Grajewski.
- zaznaczył ekspert.
Z punktu widzenia Polski
Podkreślił, że z punktu widzenia Polski niedzielny wybór żadnego z kandydatów na prezydenta Francji, głównie z powodu prorosyjskich sympatii, nie byłby dobry. - uważa.
- wskazał. - podsumował prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.