Jak podkreślił think tank, siły najeźdźcy skoncentrowały się na działaniach, które wskazują, że zasadniczymi celami Kremla na tym odcinku frontu pozostają zdobycie Siewierodniecka i zamknięcie ukraińskich wojsk w "kotle".

Reklama

Zarówno priorytetowe potraktowanie walk na wschód i zachód od Popasnej, jak też opanowanie Łymanu (w środę rosyjskie wojska prawdopodobnie przejęły kontrolę nad tym miastem) służą odcięciu linii zaopatrzeniowych do Siewierodoniecka lub podjęciu takich działań w najbliższym czasie. Przerwanie szlaków komunikacyjnych może jednak wymagać przynajmniej zablokowania Siewierska i Bachmutu, jeżeli nie szturmu na te miejscowości - wyjaśnili analitycy amerykańskiego ośrodka.

"Sytuacja na wschodzie wyjątkowo zła"

Nie jest jednak wykluczone, że natarcie na Siewierodonieck rozpocznie się jeszcze przed całkowitym odcięciem tras wiodących do tego miasta - poinformowano w ISW. Amerykańscy eksperci powołali się na ocenę szefa władz obwodu ługańskiego Serhija Hajdaja, który postawił tezę, że brak frontalnego ataku na miasto przed najbliższą niedzielą (29 maja) doprowadziłby do wyhamowania tempa rosyjskich działań. Ten punkt widzenia podziela również amerykański ośrodek, tłumacząc, że po zaangażowaniu na froncie znacznej części siły żywej, artylerii, lotnictwa i logistyki, wojska najeźdźcy mogą być zmuszone do przeprowadzenia ofensywy lądowej na Siewierodonieck już w najbliższych dniach.

Reklama

Jednocześnie, jak przekonuje ISW, środowy rosyjski ostrzał rakietowy Zaporoża miał na celu zakłócenie działania kluczowego węzła i zaplecza logistycznego dla ukraińskich sił walczących w Donbasie. Również w środę szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj poinformował, że sytuacja na wschodzie Ukrainy jest "wyjątkowo zła", a 95 proc. Ługańszczyzny zostało już opanowane przez wroga. W ocenie gubernatora wciąż nie doszło jednak do utraty kontroli nad strategicznie ważną trasą Lisiczańsk-Bachmut, łączącą Siewierodonieck z miastami Dniepr i Zaporoże, a także centralną i zachodnią częścią Ukrainy.

Instytut Studiów nad Wojną to amerykański niezależny think tank, utworzony w 2007 roku w Waszyngtonie. Zajmuje się analizami z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym kwestiami militarnymi.