Tego typu operacja może być wymarzoną okazją dla rosyjskich służb specjalnych, żeby pod pretekstem przyjmowania dezerterów, uchodźców, przyjmować tutaj obca agenturę – powiedział Ociepa w Polsat News, odpowiadając przecząco na pytanie, czy Polska powinna wpuścić unikających poboru Rosjan.

Reklama

Reżim migracyjny

Dodał, że "musi być poważne uzasadnienie, dlaczego dane państwo miałoby poluzować swój reżim migracyjny". Zwrócił uwagę na nowe regulacje wprowadzone przez Polskę i kraje bałtyckie zakazujące wstępu obywatelom Federacji Rosyjskiej.

Ci ludzie nie uciekają z Rosji dlatego, że chcą wyrazić sprzeciw wobec agresji, mieli na to czas od lutego. Nie zdecydowali się na to, nie wyrażali sprzeciwu, kiedy odkryto masowe groby – mówił wiceszef MON. Jego zdaniem mogą się oni udawać do graniczących z Rosji krajów jak Mongolia lub Kazachstan i "nie ma żadnych powodów, żeby ich wpuszczać na terytorium UE".

W środę prezydent Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. Ministerstwo obrony FR zapowiedziało, że obejmie ona 300 tys. osób. Według niezależnych mediów władze zamierzają zmobilizować milion ludzi. Na wieść o mobilizacji Rosjanie chcący uniknąć wcielenia ruszyli za granicę.