Dziennik Gazeta Prawana logo

Borys Tarasiuk: Gazprom to kłopot Europy

13 stycznia 2009, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Były szef ukraińskiego MSZ Borys Tarasiuk w rozmowie z DZIENNIKIEM przekonuje, że w wojnie gazowej przegrała Rosja. Unia Europejska zrozumiała, z kim ma do czynienia - twierdzi Tarasiuk. Jego zdaniem, teraz zyskają na znaczeniu projekty gazociągów takie jak Nabucco, które uniezależniają Zachód od dostaw z Rosji.


BORYS TARASIUK*: Po pierwsze, Rosja udowodniła po raz kolejny, że nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swoje strategiczne cele. Proszę zauważyć: Gazprom celowo w ubiegłym roku przedłużał w nieskończoność negocjacje na temat dostaw gazu nad Dniepr, żeby zakręcić kurek w środku zimy i spróbować upokorzyć nasz kraj.

Chciał, żebyśmy położyli uszy po sobie i zgodzili się na podyktowane przez koncern warunki. Rosjan nie powstrzymało nawet to, że sprawiają ogromne kłopoty nie tylko Ukranie, ale również piętnastu krajom Unii Europejskiej.


Będzie szukać aternatywnych źródeł surowców energetycznych. Rosja co jakiś czas udowadnia, że nie jest wiarygodnym partnerem. Być może tym razem Europa się ocknie i wreszcie zacznie pracować nad wspólną polityką, która uniezależni ją od Rosji.

Równie dobrze Rosja może przekonać Unię, że to Ukraina jest niepoważnym partnerem i należy jak najszybciej zbudować gazociągi, które ją omijają. Może próbować przekonać Zachód, że remedium na wojny gazowe jest Gazociąg Północny i Południowy. Wówczas Ukraina nie będzie już pełniła roli strategicznego kraju tranzytowego.

Kreml od dawna próbuje zdyskredytować Ukrainę i przekonać UE, że nie warto się nami interesować. To był jeden z celów gazowej wojny. Stawiam się jednak na miejscu Unii i wydaje mi się, że nie trzeba być geniuszem, żeby przejrzeć logikę Kremla. Nie wolno uzależniać się strategicznie od kraju, który postępuje w ten sposób. Dlatego, moim zdaniem, to właśnie takie projekty jak Nabucco mają obecnie szansę na przyśpieszenie. Nie projekty Gazociągu Północnego i Południowego.


Wywód Pawłowskiego ma jedną wadę: to Ukraińcy zaproponowali wysłanie misji unijnej na granicę rosyjsko-ukraińską. Faktycznie, Kreml próbował to wykorzystać i sklecić komisję z ludzi związanych z węgierskimi i austriackimi koncernami powiązanymi z Gazpromem. Udało się nam jednak pokrzyżowac te plany. Do komisji weszli przedstawiciele Unii i ekipa jawnie prorosyjska została rozwodniona. Nie ma więc żadnych powodów, by mówić, że misja ekpertów jest porażką naszego kraju. Wręcz przeciwnie.


Nie musimy nikogo przekonywać. To widać jak na dłoni. Eksperci sami się przekonają, że to nie Naftohaz, lecz Gazprom kłamał.

*Borys Tarasiuk, były minister spraw zagranicznych Ukrainy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj