Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zabijemy, a później pójdziemy na kawę"

17 stycznia 2009, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O zabójstwie mówili tak, jak inni o spacerze lub zakupach. Beznamiętnie, bo dla zawodowych morderców to codzienność. Żartowali, słuchali piosenek popijając kawę, i zabijali - taki przerażający portret komanda morderców kamorry przedstawia w sobotę dziennik "La Repubblica".

Gazeta ujawniła , którym kierował aresztowany w środę Giuseppe Setola z najgroźniejszego klanu neapolitańskiej mafii - Casalesi. Podsłuch zainstalowano w samochodzie gangsterów.

>>> Włoska mafia to nie dżentelmeni z "Ojca chrzestnego"

We fragmentach przedstawionych rozmów, których można posłuchać na internetowych stronach rzymskiej gazety, popełnione na zlecenie kamorry.

"" - mówi jeden z nich w drodze na akcję.

Słychać, jak płatni mordercy : "Kiedy przyjedziemy, kogo chcemy trafić?" - pyta jeden morderca. "Obu, prosto w twarz, a potem w drogę" - odpowiada drugi.

38-letni Setola znajdował się na liście 30 najgroźniejszych włoskich przestępców. Wiosną 2008 roku na podstawie fałszywego zaświadczenia lekarskiego, stwierdzającego utratę wzroku, wyszedł z więzienia, do którego trafił za mafijne przestępstwa.

Ukrywając się stanął na czele komanda gangu Casalesi, które w rejonie Neapolu i Caserty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj