Dziennik Gazeta Prawana logo

Całe miasto w rękach mafii ojca-Casanovy

11 czerwca 2009, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto nie płacił bandytom, nie miał czego szukać w położonym nieopodal Wezuwiusza włoskim miasteczku Portici. Gang trzęsącym mieściną założył Luigi Vollaro, którego powinien bać się sam "Ojciec Chrzestny". Vollaro też był ojcem, i to rodzonym, aż 27 dzieci. Miał je z 10 kobietami.

: kupcy, rzemieślnicy, restauratorzy, a nawet sprzedawcy kwiatów na cmentarzu. Całe Portici znajdowało się - pisze włoski dziennik "Corriere della Sera".

>>>Boss Camorry idzie za kraty

Ale teraz miasteczko może cieszyć się wolnością. Dzięki wspólnej akcji karabinierów, wojska i policji . 32 bandytów aresztowano, a trzęsący miasteczkiem klan został praktycznie zniszczony.

>>>Mafia chce zarobić na trzęsieniu ziemi

Koniec swojego gangu jego założyciel Luigi Vollaro - zwany Kalifem ze względu na - obejrzy jednak tylko w telewizji. Po jego aresztowaniu klanem rządził syn mafiosa-Casanovy, Antonio.

>>>Cyberwojna z mafią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj