9 maja kraje Unii Europejskiej obchodzą Dzień Europy. Został on ustanowiony na pamiątkę ogłoszonej 9 maja 1950 roku historycznej deklaracji ówczesnego szefa MSZ Francji Roberta Schumana, w której przedstawił on swoją wizję nowej formy współpracy politycznej w Europie. Plan Schumana uważa się za zalążek tego, czym dzisiaj jest UE.
Tusk: UE jest niedoskonała, ale niczego lepszego nie wymyśliliśmy
"Unia Europejska jest niedoskonała, irytująca, nudna, ale niczego lepszego w naszej historii nie wymyśliliśmy. Czas pokoju, dobrobytu, wolności, demokracji i solidarności między narodami przez wieki walczącymi ze sobą to cud. Niech trwa jak najdłużej" – napisał w sobotę na platformie X premier Donald Tusk.
Lubnauer: UE daje nam rozwój, bezpieczeństwo i swobodę pracy
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer wskazała zaś, że "Unia Europejska może nie jest doskonała, ale daje nam możliwość rozwoju gospodarczego, bezpieczeństwo i swobodę pracy i przemieszczania się". "Pamiętam hasło z 2003 roku za Polską w UE: Lepiej być w środku – ono dalej jest aktualne" – zaznaczyła.
Sikorski: UE jest niezwykle ważną częścią codzienności milionów Polaków
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski napisał: "Czasem niedostrzegana, a jednak niezwykle ważna. Unia Europejska jest częścią codzienności milionów Polaków. W Dzień Europy warto o tym przypomnieć. Korzystajmy z tego – Unia to my".
Pełczyńska-Nałęcz: Ta sama data. Dwa przeciwstawne światy. Antypody wartości
Do Dnia Europy odniosła się także ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zestawiła europejskie święto z obchodzonym w Rosji Dniem Zwycięstwa. "Rosja obchodzi dziś święto wojny – Dzień Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Zwycięstwa, w którym według radziecko-rosyjskiej propagandy Rosjanie uratowali świat przed faszystowską zagładą. Nie ma w tej propagandzie alianckich sojuszników. Stalin – który wymordował więcej Rosjan niż Hitler - jest wielkim wodzem. Nie ma też troski o poległych – szczątki tysięcy radzieckich żołnierzy do dziś leżą pod mchem, niepochowane w rosyjskich lasach" – napisała ministra.
Jak zaznaczyła, 9 maja stał się w Rosji dniem pochwały wojny przeciw Ukrainie. "To jakoby kontynuacja Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Rosja znów została zaatakowana i znów prowadzi świętą wojnę. Tym razem przeciw Ukrainie, Europie i Zachodowi" – wskazała. "Tego samego dnia Europa obchodzi Dzień Europy – rocznicę powstania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, fundamentu dzisiejszej Unii Europejskiej. Wspólnota powstała, by dawnych wrogów związać współpracą gospodarczą i polityczną, która miała stać się gwarancją pokoju" – zauważyła.
"Ta sama data. Dwa przeciwstawne światy. Antypody wartości. Polska leży na granicy tych światów. Ale dzięki własnemu wyborowi i wysiłkowi jesteśmy tam, gdzie nasze miejsce – we wspólnocie pokoju, współpracy i rozwoju. Przeciw imperium wojny" – podkreśliła ministra.
Trzaskowski: Polexit nie byłby aktem siły. Byłby aktem politycznej kapitulacji
Do Dnia Europy odniósł się też m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Efekty członkostwa w Unii przestały nas dziwić. Stały się tłem codzienności. Ale właśnie dlatego rozmowa o Unii Europejskiej jest dziś trudniejsza niż 22 lata temu. Dla jednych ten sukces pozostaje dowodem siły integracji europejskiej i argumentem za tym, że Polska musi pozostać jej nieodłączną częścią. Dla innych ten sam sukces staje się paliwem dla groźnego złudzenia: skoro urośliśmy, skoro jesteśmy silniejsi, skoro za chwilę możemy stać się płatnikiem netto do unijnego budżetu, to może Europy potrzebujemy mniej. To fałsz. W świecie wojny, szantażu surowcowego, presji migracyjnej, technologicznej zależności i rywalizacji mocarstw samotne państwa nie stają się bardziej suwerenne. Stają się po prostu słabsze. Polexit nie byłby aktem siły. Byłby aktem politycznej kapitulacji, opisanej językiem dumy. Dziś większość Polek i Polaków nadal to rozumie. Nadal popiera obecność Polski w Unii. Ale nie wolno nam zakładać, że tak będzie zawsze" – napisał na portalu społecznościowym.
Jak podkreślił, polityka europejska nie jest dodatkiem do krajowego sporu. "Jest jednym z najważniejszych narzędzi polskiej racji stanu" – wskazał. "Trzeba powiedzieć jasno, że sama Unia musi się zmienić" – przyznał.
Niemczycki: Nie ma lepszego miejsca do życia na świecie niż Unia Europejska
W centrum multimedialnym Europa Experience w Warszawie w sobotę odbyło się spotkanie mieszkańców stolicy z europosłem KO Michałem Szczerbą oraz wiceministrem spraw zagranicznych Ignacym Niemczyckim. Rozmowa dotyczyła teraźniejszości i przyszłości Unii Europejskiej, a politycy wskazywali na korzyści płynące z integracji europejskiej.
Wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki ocenił, że "nie ma lepszego miejsca do życia na świecie niż Unia Europejska". Jak wskazał, potwierdzają to wskaźniki dotyczące ochrony zdrowia, opieki społecznej czy gospodarki. Zwracał uwagę, że Europa pod wieloma względami społecznymi wypada lepiej niż Stany Zjednoczone. To nie przypadek, że ludzie tak bardzo starają się dostać do Unii Europejskiej – powiedział.
Europoseł Michał Szczerba zaznaczył, że eksport z Polski do państw UE wzrósł od momentu wejścia do Wspólnoty sześciokrotnie, a eksport w sektorze rolno-spożywczym – dwunastokrotnie. Polscy rolnicy i firmy przetwórcze naprawdę podbijają Europę – powiedział. Szczerba wskazał także na znaczenie UE dla bezpieczeństwa. Odwołał się do podpisanej w piątek umowy dotyczącej instrumentu SAFE, przewidującego środki na wzmacnianie zdolności obronnych państw członkowskich oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego. Jak zauważył, w kolejnych wieloletnich ramach finansowych więcej pieniędzy ma zostać przeznaczonych m.in. na mobilność wojskową i infrastrukturę podwójnego zastosowania.