Finanse samorządów były jednym z tematów organizowanej przez PiS debaty programowej pod hasłem "Myśląc Polska – Alternatywa 2.0 – Samorząd przyszłości".
Kaczyński: Samorządowiec musi być panem
Samorządowiec (…) musi być panem, w tym dawnym tego słowa znaczeniu, niezależnie od tego skąd się wywodzi. Panem, który potrafi rozmawiać także z tymi, którzy są silniejsi, z tej pozycji godności: nie przyjmujemy żadnych pieniędzy, które są w istocie przeciwko naszej godności i naszym interesom – mówił prezes PiS.
Kaczyński przypomniał, że samorząd jest częścią aparatu państwowego, dlatego władza centralna jest zobowiązana do wsparcia samorządu w wykonywaniu jego obowiązków np. w dziedzinie edukacji czy ochrony zdrowia. Jednak państwo – jak zaznaczył – często przekazuje samorządom zadania, ale nie daje na ich wykonanie wystarczających środków. Ten problem musi być rozwiązany – powiedział.
Podkreślił, że dla samorządowców to także zobowiązanie, aby byli propaństwowi. Zapewnił, że PiS będzie wracać do modelu rozwoju i wsparcia lokalnych społeczności.
Czarnek: Art. 167? Ten przepis to dziś pośmiewisko
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił, że potrzeba rewizji władzy i roli samorządu na gruncie konstytucji, w której samorządu dotyczy 10 przepisów i nie wszystkie są realizowane.
Wskazał tu na art. 167, w którym jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań. Tylko w czasach PiS, w latach 2015-23 można było mówić, że przepis jest w jakiś sposób wykonywany. Dziś to jest pośmiewisko – ocenił Czarnek.
Podkreślił, że w samorządach brakuje pieniędzy na edukację czy ochronę zdrowia i muszą one dokładać na to z własnych budżetów, co często w małych samorządach powoduje, że brakuje finansów na inwestycje.
Czarnek: Samorządowcy ulegają presji lobbystów wiatrakowych
Zdaniem Czarnka zła sytuacja finansowa powoduje, że samorządowcy poszukując pieniędzy, ulegają presji np. "lobbystów wiatrakowych". I choć wiedzą, że postawienie wiatraka o wysokości 230 metrów, w pięknym pejzażu Roztocza czy innym miejscu, to jest szaleństwo i nic nie daje, to jednak szukają chociażby tych kilkuset tysięcy złotych rocznie do budżetu, żeby cokolwiek zrealizować, bo nie mają już pieniędzy na inwestycje – tłumaczył.
Czarnek: Bez silnego samorządu nie będzie silnej Polski
Zapowiedział, że PiS przedstawi projekty reformy ustawy o finansach jednostek samorządu terytorialnego. Musimy zwiększyć zdecydowanie udział samorządów w podatku CIT. Musimy zdecydowanie zwiększyć udział samorządów w podatku od przychodów sieci wielkopowierzchniowych i zagranicznych koncernów – powiedział Czarnek. Samorząd musi być silny, bo bez silnego samorządu nie będzie silnej Polski – powiedział podkreślając, że potrzebny jest powrót do "polityki policentrycznej", w której liczy się każde miasto i gmina, a nie tylko wielkie ośrodki miejskie.
W debacie uczestniczyli też m.in. Mateusz Morawiecki, Piotr Gliński a także inni parlamentarzyści, samorządowcy i sympatycy PiS.
Obecny system finansowania samorządów opiera się o obowiązującą od 1 stycznia 2025 r. nową ustawę o dochodach JST. Zgodnie z nią głównym źródłem dochodów JST są dochody podatkowe, a subwencje z budżetu państwa mają charakter uzupełniający. Ustawa wprowadziła pojęcie "potrzeb finansowych jednostki samorządu terytorialnego", które są elementem kalkulacyjnym do ustalenia subwencji z budżetu państwa. Zgodnie z nowymi przepisami potrzeby finansowe JST to suma potrzeb: wyrównawczych, oświatowych, rozwojowych, ekologicznych i uzupełniających.
Według danych Ministerstwa Finansów na podstawie sprawozdań, budżety jednostek samorządu terytorialnego (JST) w 2025 r. zamknęły się zbiorczo nadwyżką budżetową w kwocie 1,819 mld zł, przy planowanym deficycie 30,679 mld zł. Jak podało w marcu MF, łączna kwota wykonanych dochodów ogółem wyniosła 468,2 mld zł (tj. 98,6 proc. planu). Łączna kwota wykonanych wydatków to zaś 466,39 mld zł (tj. 92,3 proc. planu). Łączna kwota zobowiązań zaliczanych do długu publicznego wyniosła w jednostkach samorządu terytorialnego 115,5 mld zł.
Analiza Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego (NIST) wykazała, że po pierwszym roku obowiązywania nowej ustawy o dochodach JST nastąpiła poprawa sytuacji finansowej w porównaniu do roku 2024. Według Instytutu tylko 2,5 proc. wszystkich samorządów, czyli około 70 jednostek z ponad 2800, odnotowało realny spadek dochodów, przy czym w grupie tej znalazła się połowa samorządów wojewódzkich oraz osiem powiatów. W gminach wiejskich realne dochody wzrosły przeciętnie o ponad 12 proc., a w stolicach województw trochę ponad 4 proc. "Dane te przeczą tezie o faworyzowaniu najzamożniejszych jednostek, gdyż aż w jednej piątej najuboższych gmin realny wzrost dochodów przekroczył 14 proc., podczas gdy tylko w jednej dziesiątej najzamożniejszych wyniósł 8 proc." – napisano w raporcie.
Podobną prawidłowość zaobserwowano w odniesieniu do wielkości jednostek – najmniejsze gminy poniżej 3 tys. mieszkańców zyskały blisko 16 proc. , a duże miasta powyżej 50 tys. mieszkańców niespełna 10 proc.
Autorzy raportu zaznaczyli, że mimo optymistycznego zjawiska spłaszczania różnic między samorządami, efekty te mogą być "częściowo wynikiem ustawowych mechanizmów przejściowych" i wymagają weryfikacji w kolejnych latach. Ponadto wskazują, że ten ogólnie pozytywny obraz nie unieważnia wskazywanych wcześniej problemów systemowych dotyczących dochodów samorządów jak m.in. ograniczona ich autonomia czy stałe niedofinansowanie edukacji.