Dziennik Gazeta Prawana logo

Petr Pavel zaprzysiężony na prezydenta Czech. Niespodzianka na balkonie Zamku

9 marca 2023, 17:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Petr Pavel
Petr Pavel/PAP/EPA
Petr Pavel złożył w czwartek przysięgę na praskim Zamku i stał się czwartym w historii prezydentem Republiki Czeskiej. W przemówieniu podkreślił, że społeczeństwo nie jest podzielone, ale częściej należy mówić o tym, co łączy obywateli. Zdaniem nowego prezydenta Czechy powinny być też bardziej aktywne na polu międzynarodowym.

W XV-wiecznej Sali Władysławowej w najstarszej części Zamku w Pradze Petr Pavel złożył ślubowanie prezydenckie podczas połączonego posiedzenia Izby Poselskiej oraz Senatu. W ceremonii uczestniczyli poprzednicy Pavla, prezydenci Milosz Zeman oraz Vaclav Klaus. Obecna była także wdowa po Vaclavie Havlu - Dagmara. Bezpośrednio po złożeniu przysięgi z pobliskiego wzgórza Petrzin rozległo się 21 salw armatnich.

Pierwsze przemówienie

W piętnastominutowym przemówieniu Pavel zapowiedział m.in., że wkrótce ogłosi plan swoich działań na pierwsze 100 dni urzędowania. Zadeklarował, że nadal będzie podróżować do różnych regionów kraju oraz chce, by urząd prezydencki był bardziej otwarty. Podkreślił, że będzie popierać działania uzdrawiające finanse publiczne, choć zaznaczył, że będą czasem bolesne. Jednocześnie zauważył, że najtrudniejsza rola dla prezydenta zaczyna się tam, gdzie kończy się zakres jego kompetencji.

Odnosząc się do spraw międzynarodowych, nowy prezydent powiedział, że Czechy mogą być znaczącym graczem, łącząc partnerów o podobnej wielkości i sposobie myślenia. Zjednoczony środkowoeuropejski głos będzie ważny w pomaganiu Ukrainie w zwycięstwie - podkreślił. Powinniśmy wspierać Ukrainę nie tylko z powodu historycznych doświadczeń, ale również dlatego, że w ten sposób pomagamy też sobie - dodał. Pavel zaznaczył, że chce by Czechy były postrzegane za granicą jako aktywny, wiarygodny partner z własnymi poglądami.

Po zaprzysiężeniu Pavel wyszedł na balkon Zamku, z którego w 1989 roku prezydent Czechosłowacji Vaclav Havel był pozdrawiany przez tłumy. Nowy prezydent zwrócił się do ok. 2 tys. zebranych, mówiąc m.in., że inauguracja jest okazją do przypominania o wartościach, które jego zdaniem zaczęły wyraźnie blaknąć.

Niespodzianka na balkonie

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami na balkonie doszło do niespodzianki. Pavel zaprezentował zrekonstruowany prezydencki sztandar, który został skradziony z Zamku w 2015 roku podczas prezydentury Zemana i na znak niezgody z polityką ówczesnego prezydenta pocięty na 1152 kawałki i rozesłany do różnych miejsc w Czechach.

Chcąc, aby więcej osób mogło być obecnych na wzgórzu zamkowym w Pradze podczas inauguracji, prezydent zrezygnował z przeglądu pododdziałów wojskowych. Przeszedł jedynie wśród historycznych pocztów sztandarowych od głównej bramy Zamku do pomnika pierwszego prezydenta Czechosłowacji Tomasza G. Masaryka, pozdrawiając zebranych

Z Pragi Piotr Górecki 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj