Dziennik Gazeta Prawana logo

ISW: Zmiany w rosyjskim dowództwie. Szef Grupy Wagnera znowu silniejszy

25 kwietnia 2023, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jewgienij Prigożyn
Jewgienij Prigożyn/Telegram
O możliwych zmianach w rosyjskim dowództwie, w tym zwolnieniu gen. Rustama Muradowa, pisze Instytut Badań nad Wojną (ISW), powołując się na rosyjskich tzw. blogerów wojskowych. Według think tanku Jewgienij Prigożyn mógł odzyskać przychylność Kremla.

Rosyjscy blogerzy wojskowi spekulują, że prezydent Władimir Putin zarządził 20 kwietnia zmiany w rosyjskim owództwie – pisze ISW, wskazując m.in. na doniesienia o rzekomym zwolnieniu dowódcy Wschodniego Okręgu Wojskowego (wojskowego kierującego działaniami na terytorium Ukrainy) gen. Rustama Muradowa. Decyzja ta miałaby być związana z fatalną dla Rosjan ofensywą pod Wuhłedarem w obwodzie donieckim. Według tych doniesień Kreml pokłada obecnie swe nadzieje w przywróconym do łask dowódcy komandosów gen. Tieplinskim.

ISW dochodzi również do wniosku, analizując relacje blogerów o aktywności Jewgienija Prigożyna, szefa najemniczej Grupy Wagnera, że mógł on odzyskać przychylność Kremla. Miałyby o tym świadczyć rozgrywki (a przynajmniej docierające do mediów ich odgłosy) pomiędzy Prigożynem i formacjami najemniczymi kontrolowanymi – prawdopodobnie – przez Gazprom i ministerstwo obrony.

Amerykański think tank odnotowuje również, że w obwodzie saratowskim zatrzymano byłego wagnerowca Azamata Ułdarowa, który wcześniej w wywiadzie dla portalu organizacji praw człowieka Gulagu.net mówił o popełnianych przez tę formację zbrodniach na cywilach, w tym zabijaniu dzieci. Według informacji Gulagu.net (z powołaniem się na zatrzymanego) Ułdarow został zaatakowany przez czterech wagnerowców, którzy grozili mu zemstą (śmiercią). To z kolei, według ISW, może świadczyć o tym, że Grupa Wagnera współpracuje z organami ścigania, a sam Prigożyn może mieć wpływ na władze lokalne i struktury siłowe.

ISW przytacza także publikację „The Wall Street Journal" dotyczącą współpracy wojskowej Rosji z Iranem. Według niej w ciągu połowy roku Teheran dostarczył Rosji ponad 300 tys. pocisków artyleryjskich i ponad milion nabojów. Miały je transportować rosyjskie statki przez Morze Kaspijskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj