Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmówca w NATO nieoficjalnie: Jeśli taka informacja spłynęła po 24 godzinach, to już jest problem

12 maja 2023, 18:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flaga NATO
Flaga NATO/Shutterstock
"System NATO musiał zarejestrować naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, gdy rosyjska rakieta spadła w okolicach Bydgoszczy" - wynika z nieoficjalnych rozmów brukselskiej korespondentki RMF FM w Kwaterze Głównej NATO. Jak mówią rozmówcy, "z reguły następuje to w ciągu kilku minut, a jeżeli nastąpiło to po 24 godzinach, to już jest problem". 

Rozmówcy dziennikarki RMF FM w Kwaterze Głównej NATO są przekonani, że odpowiednie dowództwo Sojuszu Północnoatlantyckiego otrzymało w grudniu ubiegłego roku informację o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Mamy do czynienia z zintegrowanym systemem obrony powietrznej, a sprawa dotyczyła naruszenia przestrzeni powietrznej kraju NATO

System NATO musiał to zarejestrować i z pewnością jest zapis tego zdarzenia - powiedział w Kwaterze Głównej NATO rozmówca Katarzyny Szymańskiej-Borginon, korespondentki RMF FM. Jak dodał, tego typu informacje spływają do odpowiedniego dowództwa NATO poprzez odpowiednie systemy. 

Reakcja NATO

Sojusz Północnoatlantycki oficjalnie nie informuje o sprawie. Niezmiennie od dwóch dni w biurze prasowym NATO można uzyskać jedynie prośbę o kierowanie pytań "do polskich władz". Jak nieoficjalnie usłyszała dziennikarka RMF FM, NATO nie chce ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, uwidaczniać problemów w kraju członkowskim, a tym samym dać powodu do radości Rosji.

W NATO nie ma również chętnych do komentarza w sprawie problemu z komunikacją między Wojskiem Polskim a ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem. Rozmówcy dziennikarki RMF FM powiedzieli jedynie, że kontrola cywilna nad wojskiej jest jednym ze wspólnych osiągnięć NATO i jego członków.

W kraju NATO w przypadku takiej sytuacji, jak upadek rakiety, informacje są błyskawicznie przekazywane cywilnym strukturom, np. ministrowi obrony. Z reguły następuje to w ciągu kilku minut. Jeżeli nastąpiło to po 24 godzinach, to już jest problem - powiedział jeden z rozmówców naszej dziennikarki w Brukseli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj