Dziennik Gazeta Prawana logo

Europarlament kapituluje. Wyjaśnień dotyczących umowy z Pfizerem nie będzie

5 lipca 2023, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Parlament Europejski
Parlament Europejski/Shutterstock
"Nie tylko negocjacje, lecz także zapisy kontraktowe powinny być transparentne" – deklarowała jesienią Kathleen Van Brempt, szefowa komisji europarlamentu. Transparentności jednak nie będzie.

Wątpliwości dotyczące umów między KE a Pfizerem, największym dostawcą szczepionek przeciwko koronawirusowi do Europy, zgłaszali m.in. Biuro Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich czy Europejski Trybunał Obrachunkowy. Nie udało im się jednak zmusić KE i Pfizera do odtajnienia umów. 

Za rozliczenie tej kwestii wzięli się również europosłowie. Wydawali się ostatnią nadzieją na wyjaśnienie tego, jak wyglądały negocjacje z producentami szczepionek, czy szefowa KE Ursula von der Leyen prowadziła za kulisowe rozmowy z szefem Pfizera, a także dlaczego do szło do podwyżki cen w trakcie pandemii. 

Po dziewięciu miesiącach odpowiedzi brak. Ostatecznie nawet prace specjalnej komisji europarlamentu nabrały tajnego charakteru. Szefowa KE w ogóle nie pojawiła się na wysłuchaniach, zaś szef Pfizera przysłał swoją zastępczynię. Choć osobiście prowadził negocjacje. 

Rozmowy za zamkniętymi drzwiami

Parlamentarzystów o szczegółach umowy informowali urzędnicy Komisji Europejskiej. Za zamkniętymi drzwiami. Posłowie podpisywali zobowiązanie do zachowania poufności. W ten sposób stracili prawo do in formowania opinii publicznej o zakresie porozumień. W efekcie komisja PE w raporcie końcowym z prac wskazuje jedynie na "brak przejrzystości we wspólnych umowach przetargowych negocjowanych z firmami". Ale podkreśla, że jest to "uzasadnione ze względu na po szanowanie prawa do poufności". 

Tymczasem jeszcze w październiku zeszłego roku jej przewodnicząca Kathleen Van Brempt w wywiadzie dla DGP mówiła zdecydowanie: – Chodzi o publiczne pieniądze i takie kwestie muszą być przejrzyste. To jedna z rzeczy, którą zajmuje się nasza ko misja. Nie tylko sposób prze prowadzania negocjacji po winien być transparentny, lecz także sposób zawierania kontraktów i tego, co zostało w nich zapisane.

Dziś jej współpracownicy tłumaczą nam, że kwestia braku transparentności nie była "najważniejszym elementem prac komisji, tylko jedną z wielu kwestii, którymi się zajmowała”. Wyciszenie całej sprawy może wynikać z obaw unijnych decydentów o wykorzystanie jej przez skrajną prawicę do celów politycznych. Komentatorzy wskazują jednak, że zamiecenie tematu pod dywan działa też na korzyść von der Leyen. W przyszłym roku kończy się jej kadencja na stanowisku szefowej KE.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU "DZIENNIK GAZETA PRAWNA">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj