Dziennik Gazeta Prawana logo

"Harem Prigożyna". Pikantne upodobania dowódcy Grupy Wagnera

26 lipca 2023, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jewgienij Prigożyn
Jewgienij Prigożyn/Telegram
Media wzięły pod lupę życie prywatne Jewgienija Prigożyna i odkryły wiele kompromitujących faktów na jego temat. "The Insider" ujawnił pikantne szczegóły z życia założyciela Grupy Wagnera, powołując się na informacje od młodych kobiet. Jedna z nich, Masza, opowiedziała o spotkaniu z Prigożynem w hotelu w Sankt Petersburgu.

O życiu prywatnym Prigożyna było dość cicho do czasu tzw. "buntu", gdy powiódł swoich najemników na Moskwę, wywołując potężny chaos w Rosji. W ostatniej chwili - jak donosiły media - dzięki porozumieniu z Alaksandrem Łukaszenką - wycofał się, odwołując najemników. Marsz najemników Prigożyna, jak zgodnie twierdzą eksperci, sprawił jednak, że Władimir Putin poniósł potężną stratę wizerunkową, "stracił reputację najtwardszego człowieka w mieście", pokazał się jako niezdolny do szybkiej reakcji w sytuacji kryzysowej.

Teraz jednak, gdy Prigożyn przeniósł się na Białoruś i stracił protektorat, na jego temat pojawia się coraz więcej plotek, również pikantnych.  

"Harem Prigożyna"

Rozmówczyni "Insidera", Masza, opowiada, że wszystko zaczęło się w 2019 roku, kiedy na skutek problemów emocjonalnych musiała szukać pomocy w szpitalu. Tam poznała dziewczynę w tym samym wieku, co ona. Zaoferowała Maszy pomoc finansową w trudnej sytuacji. - Zapytała mnie, czy chciałbym sprzedać swoje dziewictwo za 40 tys. rubli (to obecnie ok. 1 700 złotych) - opowiadała rozmówczyni. Dostała więc kontakt do innej kobiety, którą nazywa "alfonską Prigożyna", a ta skierowała ją do znanej kliniki Sogaz, gdzie lekarze sprawdzili ją ginelokogicznie. Chodziło o określenie, czy nadal jest dziewicą.

Tak trafiła do - jak to określa - "haremu Prigożyna", hotelu Solo Sokus w Sankt Petersburgu. Tam, w jednym z pokoi, czekały inne młode kobiety. Jak usłyszała, za każdy stosunek Prigożyn płacił im 5000 rubli, czyli ok. 200 zł.  Ona jednak trafiła do oddzielnego pomieszczenia, właśnie w związku z "pomyślnym" wynikiem badania lekarskiego. - W całkowitym szoku poszłam do pokoju hotelowego i czekałam na niego. Zaczął pukać do niewłaściwych drzwi i myślał, że nie otwieram. Zdenerwował się - opowiedziała dziennikarzom.

"Wszystko potoczyło się bardzo szybko"

Masza opisała także stosunek z przywódcą Grupy Wagnera: - Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Ma bardzo małego penisa, w którym pod skórą tkwiły jakieś kuleczki. Po prostu zostawił pieniądze w stosie na krześle. Było to 100 tys. rubli. Miałam wziąć 40 tys. dla siebie, a 60 tys. było dla alfonski. Po wszystkim Prigożyn poradził Maszy, aby "była milsza" i wyszedł.

Dziennikarze dowiedzieli się także, czym były "kulki". Jewgienij Prigożyn miał poddać się operacji, podczas której wszczepiono w jego napletek metalowe kulki, co miało zwiększyć jego sprawność seksualną. To jednak, jak twierdzi "Insider" - w opinii innych kobiet - nie spełniły swojej funkcji.

Prigożyn ma - twierdzi "Insider" - upodobanie do dziewczyn, które dopiero osiągnęły pełnoletniość. Namawia je także do rezygnowania zabezpieczeń, wierząc w metafizyczną "wymianę energii". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj