Celem istotne obiekty dla dostaw gazu do UE

- Głównym celem był sektor energetyczny, różne obiekty tego sektora, obiekty do przesyłu zarówno energii elektrycznej, jak i gazu, a w szczególności te instalacje gazowe, które są kluczowe dla zapewnienia bezpiecznych dostaw do Unii Europejskiej– powiedział Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu wideo.

Ponownie zaapelował do partnerów Ukrainy o dostarczenie siedmiu systemów obrony powietrznej Patriot. - Ukraina potrzebuje siedmiu systemów – to jest minimum (…). Teraz każdy system ochrony nieba, obrony przeciwrakietowej dosłownie ratuje życie – dodał.

Reklama

Rosyjski atak na infrastrukturę energetyczną

Reklama

"Rosja zaatakowała w sobotę infrastrukturę energetyczną w trzech obwodach Ukrainy, niszcząc sprzęt i raniąc co najmniej jednego pracownika" - przekazał wcześniej za pośrednictwem aplikacji Telegram ukraiński minister energii Herman Hałuszczenko. Jak dodał, naloty prowadzono m.in. na obwód dniepropietrowski na południowym wschodzie kraju oraz na obwód lwowski i iwanofrankowski na zachodzie.

"Ukraińska państwowa firma naftowo-gazowa Naftohaz oświadczyła, że Rosja zaatakowała jej obiekty, ale nikt nie odniósł obrażeń, a dostawy do ukraińskich konsumentów i klientów pozostały niezakłócone" - poinformował w sobotę Reuters.

Rosja w dalszym ciągu dostarcza gaz do UE przez Ukrainę w ramach umowy tranzytowej z rosyjskim Gazpromem, która wygasa w grudniu. Minister energetyki Ukrainy powiedział w marcu, że Kijów nie planuje przedłużenia porozumienia z Moskwą.

Wcześniej w sobotę DTEK, największa prywatna firma energetyczna na Ukrainie, przekazała w oświadczeniu, że trafione zostały cztery siłownie cieplne. "Obiekty firmy zostały poważnie uszkodzone. Obecnie pracownicy próbują usunąć szkody wyrządzone przez atak" - podano.

"Ukraina do tej pory utraciła około 80 proc. zdolności do produkcji energii cieplnej i około 35 proc. produkcji energii wodnej" - poinformowały władze kraju.