Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa samolotu w USA. Na pokładzie byli rosyjscy mistrzowie świata

30 stycznia 2025, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katastrofa w Waszyngtonie
Katastrofa w Waszyngtonie/PAP/EPA
Do wielkiej tragedii doszło w USA. Samolot pasażerski linii American Airlines zderzył się w powietrzu z wojskowym helikopterem i spadł do rzeki Potomac przy podejściu do lądowania na lotnisku Ronalda Reagana w Waszyngtonie. Na pokładzie maszyny byli łyżwiarze figurowi i trenerzy. Wśród nich rosyjscy mistrzowie świata Jewgenia Szyszkowa i Wadim Naumow.

Na miejscu trwa akcja ratunkowe. Z nagrania wideo zdarzenia wynika, że samolot zderzył się w powietrzu z helikopterem. Informacje i dane z portali śledzących loty wskazują, że był to Bombardier linii American Airlines, którym podróżowały 64 osoby.

Łyżwiarze figurowi byli na pokładzie samolotu

Okazuje się, ze wśród nich byli łyżwiarze i trenerzy łyżwiarstwa figurowego, którzy wracali z obozu po mistrzostwach Stanów Zjednoczonych. Modlimy się za wszystkich zaangażowanych w tragiczną katastrofę samolotu - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych profilu związanego z amerykańskim łyżwiarstwem figurowym.

Natomiast rosyjskie media podają, że na pokładzie samolotu American Airlines znajdowali się mistrzowie świata w łyżwiarstwie figurowym z 1994 roku Jewgenia Szyszkowa i Wadim Naumow.

Maszyny zderzyły się o godz. 20.47 czasu lokalnego

Według telewizji CBS News z wody wydobyto dotąd co najmniej 18 ofiar śmiertelnych, choć władze nie potwierdziły dotąd oficjalnie tych doniesień.

Jak poinformowały lokalne służby ratunkowe, do wypadku doszło w środę o godz. 20.47 (w czwartek o godz. 2.47 w Polsce). Lecący z Wichita w Kansas samolot pasażerski Bombardier CRJ 700 linii American Airlines, obsługiwany przez linie PSA, zderzył się ze śmigłowcem UH-60 Black Hawk tuż przed pasem startowym lotniska im. Ronalda Reagana w Arlington pod Waszyngtonem. Obie maszyny wpadły do rzeki Potomak; samolot rozpadł się na części.

Trump uważa, że katastrofie można było zapobiec

Do tragedii odniósł się prezydent Donald Trump, który uznał, że można było jej zapobiec.

Samolot był na idealnej i rutynowej linii podejścia do lotniska. Śmigłowiec leciał prosto na samolot przez dłuższy czas. NOC JEST POGODNA. Światła samolotu się świeciły, dlaczego śmigłowiec nie wzniósł się ani nie opadł, ani nie skręcił? Dlaczego wieża kontroli lotów nie powiedziała śmigłowcowi, co ma robić, zamiast pytać, czy widzieli samolot? To zła sytuacja, której można było zapobiec. NIEDOBRZE!!! - napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

katastrofa-w-waszyngtonie-38396603.jpg
Katastrofa w Waszyngtonie/SHAWN THEW
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj