Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin i Netanjahu lekceważą Trumpa? Zawieszenie broni to iluzja. Co dalej?

19 marca 2025, 09:04
[aktualizacja 20 marca 2025, 14:25]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putin i Netanjahu lekceważą Trumpa? Zawieszenie broni to iluzja. Co dalej?
Putin i Netanjahu lekceważą Trumpa? Zawieszenie broni to iluzja. Co dalej?/Shutterstock
Donald Trump przekonuje się, że jego kampanijne obietnice zakończenia konfliktów międzynarodowych szybko zderzają się z rzeczywistością geopolityczną. Mimo zapowiedzi szybkiego zawarcia pokoju na Ukrainie i wypracowania rozwiązania dla Strefy Gazy, jego dyplomatyczne wysiłki napotykają poważne przeszkody.

W rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem prezydent USA próbował forsować swoje 30-dniowe zawieszenie broni na Ukrainie, ale Rosja nie wykazała chęci do ustępstw. Kreml podkreślił, że nie zamierza przerywać ofensywy, co tylko umocniło obawy europejskich sojuszników Ukrainy, że Trump bardziej dąży do porozumienia z Moskwą niż do sprawiedliwego zakończenia wojny. Jednocześnie rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę i cele cywilne trwają, co stawia pod znakiem zapytania skuteczność jakichkolwiek prób deeskalacji.

Trump obiecywał pokój, a świat wciąż płonie. Brutalna rzeczywistość w Ukrainie i Gazie

Tymczasem w Strefie Gazy doszło do kolejnej fali izraelskich nalotów, które doprowadziły do śmierci setek cywilów. Zawieszenie broni, którego Trump był orędownikiem, zostało zerwane, a premier Izraela Benjamin Netanjahu powrócił do strategii pełnoskalowej wojny przeciwko Hamasowi. Decyzja ta, poparta milczącą zgodą administracji USA, komplikuje amerykańskie wysiłki dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie i grozi dalszym pogorszeniem stosunków Waszyngtonu z państwami arabskimi.

Putin i Netanjahu lekceważą Trumpa? Zawieszenie broni to iluzja

Zarówno Putin, jak i Netanjahu mają własne priorytety polityczne, które niekoniecznie są zbieżne z celami Trumpa. Prezydent Rosji stawia na dalszą destabilizację Ukrainy, podczas gdy Netanjahu może celowo przedłużać konflikt w Gazie, aby wzmocnić swoją pozycję w kraju i uniknąć problemów prawnych związanych z zarzutami korupcyjnymi.

Tymczasem Trump, który głośno deklarował chęć zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla, może znaleźć się w sytuacji, w której zamiast być mediatorem, stanie się biernym obserwatorem rosnącego chaosu na świecie. Jego zdolność do wywierania realnej presji na Putina czy Netanjahu jest ograniczona, a każda decyzja polityczna, jaką podejmie, będzie miała wpływ nie tylko na jego prezydenturę, ale także na globalną stabilność.

Putin i Netanjahu nie słuchają Trumpa. Co dalej?

Biały Dom twierdzi, że rozmowy pokojowe będą kontynuowane, a sukcesem Trumpa jest już samo doprowadzenie do ograniczonej przerwy w rosyjskich atakach na ukraińską infrastrukturę. Jednak niepewność pozostaje – Rosja wciąż nie złożyła żadnych konkretnych zobowiązań do zakończenia wojny, a sytuacja w Gazie może się jeszcze bardziej zaostrzyć.

Trump zapewnia, że pełne zawieszenie broni jest bliskie, ale rzeczywistość pokazuje, że zakończenie tych wojen jest znacznie trudniejsze, niż mu się wydawało.

Źródło: CNN.com

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj