Andrzej Duda: W relacjach o konflikcie Polski i Brukseli jest wiele kłamstwa
Andrzej Duda przebywał w Paryżu z roboczą wizytą, podczas której spotkał się z prezydentem Macronem. Rozmowy przywódców dotyczyły współpracy w kwestiach gospodarczych, w zakresie polityki bezpieczeństwa, a także współpracy obu krajów w ramach UE oraz ochrony granicy Unii.
Prezydent RP w wywiadzie, którego udzielił w Paryżu TVP Info, był pytany o - milion euro dziennie, a wcześniej 500 tys. euro dziennie za sprawę kopalni węgla brunatnego w Turowie.
- powiedział prezydent.
- dodał.
Prezydent był pytany, jakie jego zdaniem jest podłoże konfliktu Polski z Brukselą i jaką widzi na to receptę. - - powiedział prezydent.
Stwierdził, że . - mówił.
"Bardzo mnie to martwi"
- - dodał prezydent.
- podkreślił Andrzej Duda.
Postanowienie TSUE
W wydanym w środę postanowieniu wiceprezes TSUE Lars Bay Larsen zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie, "licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to państwo członkowskie wypełni zobowiązania, wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub – w braku zastosowania się do tego postanowienia – do dnia wydania ostatecznego wyroku". TSUE podał w uzasadnieniu, że na podstawie informacji, przedstawionych przez obie strony, wiceprezes Trybunału stwierdził, iż przepisy polskie, dotyczące Izby Dyscyplinarnej, nadal mogą być stosowane w polskim porządku prawnym.
W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.
Macron "zatroskany" sytuacją na granicy
Prezydent został zapytany, jak Emmanuel Macron odbiera plany Polski dotyczące budowy zapory na granicy z Białorusią. Duda podkreślił, że przywódca Francji odnosząc się do sytuacji na naszej wschodniej granicy "był zatroskany" i pytał, "czy jest nam potrzebna pomoc".
Prezydent podkreślił, że w rozmowie z Macronem poinformował go, że Polska nie potrzebuje wsparcia służb z państw UE na granicy z Białorusią. Jak zaznaczył, mamy swoje służby graniczne i żołnierzy, którzy "bardzo dobrze wykonują swoje zadania". - powiedział Duda.
Odnosząc się do wypowiedzi polityków opozycji i zarzutów adresowanych do niego za przedłużenie stanu wyjątkowego w rejonie przygranicznym z Białorusią, Duda podkreślił, że Polska, ale też.
Jak zaznaczył, jest strzeżenie granicy UE. - powiedział prezydent.
Zapowiedział, że Polska będzie wprowadzała wszelkiedo strzeżenia granicy Podkreślił, że stan wyjątkowy służy jak najlepszemu wypełnianiu obowiązków przez Straż Graniczna i wojsko.
- - powiedział Duda.
Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 20 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.
W połowie października Sejm uchwalił ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej autorstwa MSWiA. Określa ona zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE (z Białorusią, Rosją, Ukrainą). Szacowany koszt budowy zapory to 1 mld 615 mln zł.
"Polska wzmacniając swoją armię absolutnie nie chce wojny"
Duda został zapytany również o projekt ustawy o obronie ojczyzny, przedstawiony we wtorek przez wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i szefa MON Mariusza Błaszczaka.
Prezydent zapewnił, że projekt ten jest z nim i stanowi . - - podkreślił.
Mówił też o tym, . - - powiedział Andrzej Duda. - dodał.
Zapewnił, że Polska wzmacniając swoją armię , a chce jedynie zabezpieczyć Polaków, żeby .
Zapytany o planowane znaczące zwiększenie liczebności armii - do 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. ochotników w ramach WOT - prezydent zwrócił uwagę, że Polska wraz z rozwojem gospodarczym . - zauważył.
Ustawa o obronie ojczyzny ma zastąpić kilkanaście aktów prawnych, w tym ustawę o powszechnym obowiązku obrony, ustawę pragmatyczną oraz ustawę o modernizacji i finansowaniu armii. Zakłada wprowadzenie dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej dla ochotników; powołanie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych przy BGK; uelastycznione zasady awansu wojskowych czy świadczenia motywacyjne dla żołnierzy. Według przedstawionych założeń projektowana armia powinna liczyć co najmniej 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy WOT.