Mitt Romney kieruje swą kampanię na nowe tory. Zgodnie ze strategią swego sztabu wyborczego, kandydat Republikanów próbuje przedstawić Baracka Obamę jako słabego przywódcę. Romney użył do tego słów, które - jak mówił - usłyszał od Lecha Wałęsy.
Mitt Romney idzie za ciosem wygranej debaty przedwyborczej z Barackiem Obamą. Republikański kandydat na prezydenta w czasie wiecu wyborczego w Denver wspominał swą podróż do Polski. Atakując prezydenturę Baracka Obamy, opowiedział o swym spotkaniu z Lechem Wałęsą i o tym, co od niego usłyszał.
- opowiadał Romney. - cytował słowa byłego polskiego prezydenta i legendarnego przywódcy Solidarności.
To może nie być ostatnie nawiązanie do Lecha Wałęsy w amerykańskiej kampanii wyborczej. Były prezydent wpisał się bowiem najwidoczniej w strategię rozpisaną przez sztab Romneya. A polega ona na wytykaniu Obamie bierności i słabego przywództwa tak w sprawach krajowych, jak i międzynarodowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polskie Radio
Powiązane
Zobacz
|