Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczak: PKW i rządzący otworzyli pole do nadużyć

21 listopada 2014, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Duda, Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński
Andrzej Duda, Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński/PAP
Upadek Państwowej Komisji Wyborczej. Tak zamieszanie z liczeniem głosów komentuje Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.

Polityk zaznaczył w radiowej Jedynce, że jego ugrupowanie odcina się od osób, które w nocy okupowały siedzibę PKW.

- stwierdził Mariusz Błaszczak. Poseł PiS podkreślał, że cała sprawa skutkuje brakiem zaufania obywateli do instytucji państwowych. Winą za taki stan obarczył także rządzącą koalicję.

- PKW i rządzący, koalicja PO-PSL oraz prezydent Komorowski otworzyli ogromne pole do nadużyć, dlatego że zablokowali na przykład zmianę ordynacji wyborczej, która ograniczała możliwości nadużyć - powiedział gość radiowej Jedynki. 

W ocenie Mariusza Błaszczaka, znaczący wzrost poparcia PSL w porównaniu do wyników sondażu exit-poll, jest "dziwny". Za przykład podał województwo świętokrzyskie, gdzie według oficjalnych wyników PSL zdystansowało wszystkie partie, choć według powyborczego badania zdobyło mniej głosów niż PiS. Polityk zwrócił również uwagę na dużą liczbę głosów nieważnych. 

Mariusz Błaszczak podkreślił konieczność przeprowadzenia przez Sejm ustawy skracającej kadencję wybranych w zeszłą niedzielę władz samorządowych, by móc rozpisać nowe wybory. Mariusz Błaszczak przypomniał, że już w maju ubiegłego roku sygnalizował prezydentowi Komorowskiemu możliwość zagrożeń w związku z wyborami.

"Szef Kancelarii Prezydenta pan minister Jacek Michałowski odpowiedział, że takie zagrożenia nie są realne i wszystko jest w porządku, to ten sam prezydent Bronisław Komorowski, który przedwczoraj atakował tych, którzy ośmielają się żądać uczciwych wyborów, ten sam prezydent w czerwcu świętował 25-lecie wyborów z 1989 roku, mówił o demokracji, a dziś co?" - zastanawiał się Mariusz Błaszczak. 

Szef klubu PiS przypomniał, że jego partia proponowała zmianę kodeksu wyborczego. Propozycje zakładały kadencyjność członków PKW, wprowadzenie przezroczystych urn oraz zainstalowanie kamer w lokalach wyborczych, by obserwować prace komisji. - mówił Mariusz Błaszczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj