Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak ośmieszyli PKW. Cisza wyborcza w sieci? KGP: Tylko trzy naruszenia

26 maja 2014, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wybory do Parlamentu Europejskiego
Naruszyli ciszę wyborczą w Internecie. Pierwsze zgłoszenia na policję /PAP/EPA
Na policję zgłoszono zaledwie trzy wykroczenia przeciwko naruszeniu ciszy wyborczej w Internecie - dowiedział się dziennik.pl. W rzeczywistości sieć aż kipiała od "bezprawnych" wpisów. Sypały się aluzje, wieloznaczne cytaty i "lajki".

Jak wynika z danych Komendy Stołecznej Policji, do których dotarł dziennik.pl, do wszystkich trzech przypadków naruszeń doszło 24 maja.

Pierwsze zgłoszenie przyjęła komenda w Opolu - zaniepokojony mieszkaniec doniósł, że na forum.nysa.pl pojawił się baner reklamowy promujący Janinę Janik, eurokandydatkę PSL. Drugie zgłoszenie odnotowała KGP. Dotyczyło ono informacji zamieszczonej na portalu legio24.pl o Przemysławie Cichockim, także z PSL.

Trzecie zgłoszenie pochodziło z Radomia. Chodziło o wpis na Facebooku o następującej treści: "Tak. Przed wyborami przypominam, że warto iść na wybory i oddać głos na Beatę - Beata Rusinowska". O miejsce w Parlamencie Europejskim starała się z list PO.

Policja zanotowała zaledwie trzy przypadki naruszenia ciszy wyborczej. Ale prawda jest taka, że o europolitykach w sieci aż huczało. Nawet pobieżne przejrzenie Facebooka i Twittera pokazało, że Polacy nie słuchali ostrzeń Państwowej Komisji Wyborczej.

Ta przypominała jeszcze w piątek, że cisza wyborcza obowiązuje także w sieci, a jej złamaniem może być nawet "polubienie" profilu polityków kandydata. 

Tymczasem Polacy nie tylko "lajkowali" profile eurokandydatów - dla przykładu tylko w niedzielę profil Janusza Korwin-Mikkego zdobył ponad 1 tys. fanów. Ale także masowo nawoływali do głosowania na popieranych przez siebie polityków lub - co znacznie częstsze - partii, które reprezentowali. Sposoby były różne.

Podczas gdy jedni zachęcali do noszenia muszki (ta jest znakiem rozpoznawczym Janisza Korwin-Mikkego), to inni - przeprowadzki do Kalisza (kandydatem Europa Plus Twój Ruch jest Ryszard Kalisz). Sięgano także po cytaty z Biblii, najczęściej po psalm 33: .

Na różne sposoby podawano także nieoficjalne wyniki sondażowe - w tym przypadku korzystano głównie z aluzji.

- pisał Bartosz Marczuk, dziennikarz "Rzeczpospolitej". A Rafał Rudnicki, podtrzymując rozmowę, pytał:

O 16 pory i papryka po 30 zł. Na bazarze oprócz nich jeszcze 3 warzywa.

— Bartosz Marczuk (@BartoszMarczuk) maj 25, 2014

Przykłady można mnożyć. Wojciech Wybranowski, dziennikarz "Do Rzeczy": E.

- to już Cezary Gmyz, inny dziennikarz "Do Rzeczy".

Nie odpuszczali także sami politycy. Janusz Palikot czy Janusz Korwin-Mikke chwalili się w Internecie np. udziałem w Warszawskich Targach Książki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj