"Na pewno wezmę udział w wyborach" - zadeklarowało w badaniu CBOS 63 proc. mężczyzn i 58 proc. kobiet.

Reklama

Skłonność do głosowania rośnie wraz z wiekiem - najwyższa jest wśród wyborców powyżej 55. roku życia (66 proc.) - wynika z sondażu CBOS. Głosować chcą częściej osoby lepiej wykształcone, lepiej sytuowane, regularnie uczestniczące w praktykach religijnych, mieszkańcy dużych miast.

Wysoki odsetek osób deklarujących zamiar pójścia do urn jest zwłaszcza wśród kadry kierowniczej i specjalistów z wyższym wykształceniem, "aktywni wyborczo" są też emeryci - zauważa ośrodek.

Stosunkowo rzadko zamiar głosowania deklarują najmłodsi wyborcy, mieszkańcy małych miast (do 100 tys. mieszkańców), gorzej wykształceni, bierni zawodowo, mniej zarabiający, niepraktykujący religijnie i niepotrafiący określić swoich poglądów politycznych - podał w omówieniu sondażu CBOS.

Obok dochodu - zauważa ośrodek - ważne jest także subiektywne poczucie zamożności, mierzone zadowoleniem z własnej sytuacji materialnej. Wyższy odsetek osób deklarujących chęć udziału w wyborach jest w grupie osób zadowolonych ze swojej sytuacji materialnej

CBOS zauważa, że o ile większe zainteresowanie polityką odnotowujemy wśród osób głosujących, to Polacy nie są szczególnie zainteresowani polityką. We wszystkich grupach (głosujących, niegłosujących i niezdecydowanych) największy odsetek respondentów stwierdza, że ich zainteresowanie polityką jest średnie lub nikłe - wynika z badania.

Ponad połowa respondentów przyznaje, że ma dla nich znaczenie, kto rządzi. Jednocześnie jednak na pytanie: "Czy wśród polskich partii politycznych jest taka, którą uważa Pan(i) za bliską sobie?" odpowiedzi twierdzącej udzieliło jedynie 33 proc. respondentów.

W komunikacie wykorzystano zagregowane dane z dwóch kolejnych badań: z 18-24 sierpnia, (reprezentatywna próba losowa 1051 dorosłych Polaków) oraz z 8-14 września (reprezentatywna próba losowa 1077 dorosłych Polaków).