Napieralski w niedzielę przedstawił "pakiet sprawiedliwej polityki społecznej" we wsi Pityny w powiecie ostródzkim (Warmińsko-Mazurskie) na podwórzu gospodarstwa rolnego państwa Doroszko. Rodzina ta zajmuje się rolnictwem już w trzecim pokoleniu, a gospodarstwo jest nowoczesne, zadbane, zmechanizowane. "Tym ludziom się udało, ale nie wszędzie tak jest" - powiedział po obejrzeniu gospodarstwa Napieralski i przedstawił pakiet socjalny swego ugrupowania. Zakłada on m.in. podniesienie progu dochodowego tak, by więcej osób mogło skorzystać z pomocy społecznej.

Reklama

"Często rodzina potrzebuje innej pomocy niż pieniężna, np. pedagoga czy psychologa. Proponujemy, by nie rozróżniać rodziny pełnej od rodziny niepełnej (pod względem kryterium dochodowego - PAP) (...) proponujemy pomoc dla tych rodzin , gdzie jest bardzo wiele dzieci aby tam państwo otoczyło taką rodzinę szczególną pomocą" - mówił Napieralski. Dodał, że z pomocy społeczne powinni też korzystać ci, którzy pracują krótko lub sezonowo. "Pakiet sprawiedliwa polityka społeczna to lepsze życie, lepsze życie to sprawiedliwa polityka społeczna" - mówił przewodniczący SLD. Dodał, że "hańbą rządu jest zmniejszenie zasiłku pogrzebowego i zmniejszenie finansowania programu dożywiania dzieci w szkołach".

Gospodarze, u których gościł Napieralski w rozmowie z PAP przyznali, że zaskoczyła ich wizyta polityka, o której dowiedzieli się w sobotę wieczorem. "Nawet maszyn nie zdążyłem umyć, stoją brudne takie, jak zjechałem z pola, podwórze niepozamiatane" - mówił gospodarz i przyznał, że o przyjęcie gościa poprosili go lokalni polityce SLD, a on "przez grzeczność" nie odmówił. Władysław Mańkut, który startuje z pierwszego miejsca SLD w okręgu elbląskim tuż przed przyjazdem Napieralskiego mówił PAP, że zaproszono przewodniczącego właśnie do Doroszko, by pokazać, że "gospodarstwa rodzinne to dobra propozycja".